niedziela, 31 stycznia 2016

Podsumowanie miesiąca: styczeń 2016



Zgodnie z jednym z punktów zawartych w moich postanowieniach noworocznych (tych tutaj) - od tego roku postaram się publikować podsumowania miesiąca :) Nie mam pojęcia jak będzie z konsekwencją, ale - jak na razie posiadam wiele zapału i chęci ;) Nie ukrywam, że jednym z takich głównych powodów publikowania tych postanowień, jest wyłonienie najlepszej książki przeczytanej w danym miesiącu, co z drugiej strony ma też trochę ułatwić przygotowanie późniejszego podsumowania roku, którego przygotowanie i opracowanie 2015 zajęło mi naprawdę sporo czasu... ;p


CZYTANE W STYCZNIU:

1. "Bliźnięta z lodu" S.K. Tremayne ★★★★★✩✩✩✩✩ - recenzja
2. "Farma" Tom Rob Smith ★★★★★★✩✩✩✩ - recenzja
3. "Amber" Gail McHugh ★★★★★★★★✩✩ - recenzja przedpremierowa
4. "Najdłuższa podróż" Nicholas Sparks ★★★★★★★✩✩✩ - recenzja
5. "Barwy miłości. Czerwień" Kathryn Taylor ★★★★★★★★✩✩ (recenzja w lutym)
6. "Raven" Sylvain Reynard ★★★★★★★✩✩✩ (recenzja w lutym/marcu)
7. "Tajemna historia" Donna Tartt (w trakcie czytania)


KSIĄŻKA MIESIĄCA:

Niewątpliwą pretendentką jest Donna Tartt ze swoją "Tajemną historią", jednak z powodu, że wciąż się nią zaczytuję... Za najlepsze książki przeczytane w styczniu uznaję: pełną namiętności, wciągającą, fascynującą i przytłaczającą emocjami "Amber" oraz  "Barwy miłości. Czerwień" - takie książki czyta się przede wszystkim dla przyjemności, a te są czystą przyjemnością. To soczyste kąski obłędnej namiętności! Uwierzcie mi na słowo: Czerwień jeszcze lepsza od swojej poprzedniczki, a dzięki Amber wpadniecie w emocjonalny rollercoaster :)


CZYTELNICZY ZAWÓD MIESIĄCA:

Żadnej z przeczytanych książek nie mogę nazwać najgorszą - to był miesiąc dobrych książek i każdą z powyższych pozycji Wam polecam. Jednak rozczarowaniem okazały się dla mnie "Bliźnięta z lodu" oraz "Farma" - mimo kilku atutów w obu tych przypadkach liczyłam na zdecydowanie więcej. Zwłaszcza, że tak wiele osób się nimi zachwyca ;)




O STYCZNIU, czyli mniej lub bardziej składnych słów kilka ;)

Jak widzicie w styczeń pod względem mojego czytelnictwa prezentuje się nadzwyczaj MARNIE. W styczniu udało mi się przeczytać zaledwie 5 książek (6 to Amber - czytana tak naprawdę jeszcze w grudniu, a z 7 jestem w trakcie). Mam jednak nadzieję, że to tylko chwilowa zła passa i że w lutym będzie lepiej ;) 

Jeżeli chodzi o samo blogowanie to styczeń okazał się miesiącem iście świątecznym i konkursowym :) Po pierwsze - w styczniu minęło dwa lata. DWA LATA! Odkąd na moim blogu pojawił się pierwsza opinia. I z tej właśnie okazji opublikowałam post iście chwalipięcki - 2. urodziny bloga! Kto nie czytał to zapraszam ;) Po szampańskich urodzinach zaprosiłam Was na konkurs urodzinowy, w którym do wygrania jest aż 6 książek, a tuż za chwilę na rozdanie, w którym oddaję w Wasze ręce "Życie i śmierć" S. Meyer, czyli nową wersje kultowego już "Zmierzchu" :) Zapraszam do wspólnej zabawy!

W styczniu podsumowałam też Klucznika 2015 oraz COT 2015, i wyłoniłam zwycięzców :) A następnie zaprosiłam Was do nowych odsłon tych wyzwań i cieszę się, że tak wiele osób ponownie zechciało wziąć w nich udział :) W tym miesiącu popisałam sobie też okołosiążkowo (co bardzo lubię :)). Przedstawiłam Wam więc swoje czytelnicze i blogowe plany na najbliższy rok, ujawniłam swoją niecną listę "must read" i podzieliłam się z Wami 6 powodami, dla których warto czytać klasykę ;) Licznik wyświetleń bloga również sobie pięknie poskakał i w tym miesiącu przekroczył cudowne 32 000 :) BARDZO dziękuję! Cieszę się, że mogę się z Wami podzielić swoja pasją :) 

Jeżeli chodzi o nowe książki to styczeń obfitował w wiele kuszących premier, (styczniowa chciejka tutaj) z których kilka(naście) trafiło na moje półki :) I tak sobie myślę, że dawno nie było tutaj stosiku... Chcielibyście jakiś? ;) Soczyście zaczytanego LUTEGO Wam życzę! 




Styczniowa grafika na rozluźnienie ;)



I coś do posłuchania ;)




* * *

A jaki dla Was był ten styczeń?

Ile książek udało się Wam przeczytać i które z nich wspominacie najlepiej? :)




33 komentarze:

  1. Moim faworytem w tym zestawieniu jest "Tajemna historia". Czyli najlepsze jeszcze przed tobą!

    OdpowiedzUsuń
  2. O Amber już pisałam pod twoją recenzją, więc tylko się powtórzę - muszę przeczytać! Barw Miłości nie miałam w planach, ale przyjrzę się jej bliżej. Zawsze lepiej przeczytać 5 książek niż w ogóle, więc uważam że to i tak dobry wynik ;)
    Jak ja uwielbiam Coldplay. Nowa płyta jest wręcz genialna, a Hymn.. słucham na okrągło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę mnóstwo ciekawych książek przeczytałaś. Szczególnie zazdroszczę tej "Tajemnej historii" - mam w planach od dłuższego czasu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny obrazek na poprawę humoru :D Ja też przeczytałam 7 książek w tym miesiącu. Jak dla mnie to bardzo dużo ze względu na sporo obowiązków w szkole i w domu. Gratuluję wyniku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne podsumowanie i świetne książki udało Ci się przeczytać :) Zazdroszczę, że masz już za sobą "Amber" :)
    Gratuluję bardzo dobrego wyniku i życzę jeszcze bardziej udanego lutego :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam ochotę na "Amber", mam nadzieję, że uda mi sie je dorwać :)
    Mi udało się przeczytać zaledwie 4 książki, także jeszcze mniej niż Tobie. Mam nadzieję, że luty będzie bardziej zaczytany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje wyniku. Bardzo fajne książki przeczytałaś. Ja kończę ten miesiąc z wynikiem 10 i najbardziej wspominam "Pamiętnik" N. Sparksa.

    OdpowiedzUsuń
  8. O, sporo książek na liście przeczytanych :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie udało się przeczytać 6 książek i największe wrażenie wywarła na mnie "Polowałam na terrorystów"

    OdpowiedzUsuń
  10. W styczniu przeczytałam 6 książek, a siódmą zaczęłam. Trafiłam na bardzo dobre książki i trudno mi wybrać jedną.

    OdpowiedzUsuń
  11. W styczniu udało mi się przeczytać 6 książek, co i tak uważam, że jest dobrym wynikiem, ze względu na ogromną ilość zajęć, jakie miałem w tym miesiącu. Mam jednak nadzieję, że luty będzie lepszy, i że będę miał okazję sięgnąć po same dobre tytuły :D
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że spełniasz jedno ze swoich postanowień, bo lubię podsumowania. No więc muszę ci powiedzieć, że jednak trochę tych książek udało ci się przeczytać. U mnie jest ich z pewnością mniej, bo pochłaniają mnie przygotowania do matury :( Jeżeli chodzi o "Amber" to po nią na pewno sięgnę i już się nie mogę doczekać aż znajdzie się w moich rękach. W dodatku chciałbym ci jeszcze raz pogratulować tych dwóch latek. Jestem ciekawa czy mnie uda się tyle wytrwać. A co do stosiku to oczywiście, że chcemy!
    Pozdrawiam
    czas-dla-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. W styczniu przeczytałam 15 książek, kilka czeka na recenzję i z powodu obowiązków zawodowych trochę sobie poczekają :)
    O ile styczeń zaczęłam cudownie, dalej będzie już słabo, ale postanowiłam się tym nie przejmować :)
    Podoba mi się formuła podsumowania, miło się je czyta i widać w nim Twojego prawdziwego ducha. Wcale nie było marnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super Ci poszło w tym miesiąc, gratuluję 2 lat spędzonych na blogowaniu i życzę wielu, wielu kolejnych, równie owocnych :) Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Kubusia i jego przyjaciół. :) Gratuluję wyników - naprawdę są całkiem dobre! "Amber" straszliwie mnie kusi i chyba zabiorę się za jej czytanie w lutym. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię podsumowania, ciężko mi już bez nich ruszyć dalej. U mnie nadal do d***, nie mogę się ogarnąć. Dostałam Amber od Lustereczka i bardzo się cieszę, ale na razie mam kilka innych zobowiązań i nie mogę oddać się w spokoju lekturze:( A te zwierzaki z Kubusia naprawdę miały te odchyły heheh! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda tych dwóch rozczarowań, bo są to pozycje, na które miałam dużą ochotę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię czytać cudze podsumowania, chociaż z własnych już dobry czas temu zrezygnowałam. Wolę czyjeś niż swoje. :DD

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluje bardzo dobre wyniki chętnie też dołączę do jakiegoś wyzwania :D

    OdpowiedzUsuń
  20. No cóż, ja zdążyłam przeczytać 18 książek, w tym przebiła wszystkie "Po prostu bądź" a najgorsza to "Szepty gwiazd". Ale super podsumowanie! Ja raczej nie jestem za tym, żeby tworzyć takie posty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny wynik :) Niestety nie czytałam żadnej z tych książek.

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie również 7 książek, najlepsze to polskie kryminały, czyli "Ekspozycja" Mroza i "Utopce" Puzyńskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. 7 książek to bardzo dobry wynik! :) Styczniowa grafika na rozluźnienie bardzo mi się spodobała. :D Pozdrawiam i życzę udanego lutego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow super wynik GRATULUJĘ i dziękuję zainspirowałaś mnie czytelniczo na Luty :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam tylko 10 książek na styczniowej liście, bywało lepiej, ale tragedii też nie ma :)
    No, a Tobie mogę tylko pozazdrościć lektury ,,Raven"!!! Tak bardzo chcę przeczytać, mam nadzieję, że trzyma poziom mojego uwielbianego Gabriela... :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem za takimi podsumowaniami :) Sama też często je robię, ale tylko dla siebie - zapisuję gdzieś po kątach, więc nie publikuję ich na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi styczeń minął całkiem przyjemnie. Udało mi się przeczytać 8 książek z czego jestem bardzo dumna :D
    Katherine Parker - About Katherine

    OdpowiedzUsuń
  28. Coldplaya już od kilku dni nieustannie męczę ♥ Gratuluję wyników, oby luty był jeszcze lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluję wyników! :) Dobrze móc powiedzieć, że nie przeczytało się w danym miesiącu żadnej słabej książki. :)
    Kilka dnia temu widziałam w Auchanie "Barwy miłości" za 15 zł i nie zdecydowałam się, a teraz trochę żałuję... Trzeba było jednak wziąć. Jedna książka w tę czy tamtą - co za różnica. :D

    OdpowiedzUsuń
  30. "Bliźnięta lodu " właśnie niedługo pożyczyłam od koleżanki.Mam nadzieję,że pomimo tego,że Ciebie nieco zawiodły,to mi się jednak spodobają,bo nieźle się nafatygowałam,aby mi ją pożyczyła.

    OdpowiedzUsuń
  31. "Bliźnięta lodu " właśnie niedługo pożyczyłam od koleżanki.Mam nadzieję,że pomimo tego,że Ciebie nieco zawiodły,to mi się jednak spodobają,bo nieźle się nafatygowałam,aby mi ją pożyczyła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...