poniedziałek, 22 lutego 2016

"Wszystko czego wam nie powiedziałam" Celeste Ng



Celeste Ng opowiada tę smutną historię w bardzo dobrym stylu, a jej finał daje czytelnikowi prawdziwe poczucie odkupienia. 
"Toronto Star"


Już czytając opis tej książki na goodreads, w chwili, gdy przygotowywałam chciejkę na luty spowodował, że zapragnęłam ją przeczytać. Spodziewałam się, że będzie to dobra lektura, ale nie przewidziałam, że aż tak... 

Każdy z nas ma jakąś przeszłość i swoją historię. "Wszystko czego wam nie powiedziałam", to historia o tym, gdy rodzice przenoszą własne niezaspokojone ambicje na dzieci i zaczynają wymagać od nich zdecydowanie zbyt wiele, a także o tym, gdy nie kochają wszystkich pociech jednakowo. Celeste Ng napisała trzymającą w napięciu powieść psychologiczną, w której opisuje sytuację, gdy zarówno ojciec jak i matka zaczynają patrzeć na wybrane dziecko przez pryzmat własnej osoby, co może prowadzić (i w tym przypadku prowadzi) do obniżenia samooceny dziecka i jego wiary we własne umiejętności. Ng wydaje się gorzko przypominać, że istnieje granica, pomiędzy zachęcaniem dzieci do rozwijania określonych umiejętności, a pozwoleniem na wybranie tej, która najbardziej odpowiada ich zainteresowaniom.

Osią fabuły są tajemnicze okoliczności tragicznej śmierci 16-letniej Lydii Lee, które zmuszają jej bliskich do zastanowienia się, kim tak naprawdę była Lydia. Każdy z członków rodziny przeżywa śmierć dziewczyny na swój sposób, co prowadzi w efekcie do otwarcia starych ran i powrotu demonów z przeszłości. W ten sposób w treści pojawia się wiele różnych wątków, które wspólnie składają się na wielopokoleniową powieść i czuły portret rodziny - niezwykle realny i dziwnie współczesny mimo, że akcja książki dzieje się w latach 70-tych ubiegłego wieku.

"Wszystko czego wam nie powiedziałam" to świetna powieść obyczajowa z nutką thrillera o relacjach międzyludzkich i wielokulturowej rodzinie żyjącej w Stanach Zjednoczonych czterdzieści lat temu. W czasach ograniczonej tolerancji dla innego koloru skóry i czasach, kiedy kobieta w zawodzie lekarza wciąż budziła podziw, a jednocześnie zmieszanie. Autorka bardzo sugestywnie i ze zrozumieniem, stopniowo odkrywa nie tylko kolejne gorzkie tajemnice poszczególnych bohaterów, ale opisuje także rodzinną presję i konieczność sprostania oczekiwaniom bliskich, nawet kosztem własnej tożsamości, czy poczucia bezpieczeństwa.

Jeżeli chcecie poczytać o tym, do czego prowadzi brak szczerej rozmowy, akceptacji i jak niespełnione marzenia rodziców mogą wpływać na ich dzieci - zachęcam. Nie zawiedziecie się. Wielka siła tej książki tkwi także w samym stylu prowadzenia historii przez Celeste Ng. Autorka bardzo wiarygodnie opisała relacje pomiędzy poszczególnymi bohaterami oraz stworzyła realistyczne i konkretne portrety psychologiczne wplatając w nie nieprzepracowane problemy z przeszłości. Aż trudno uwierzyć, że to jej debiut. Czekam na więcej.


_______________________________________________________________________________________
Celeste Ng, Wszystko czego wam nie powiedziałam, stron 332, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2016
Przekład: Tomasz Wilusz


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka






22 komentarze:

  1. Zgadzam się z każdym Twoim słowem. :-) Jestem w połowie książki i z każdą stroną zachwyca mnie coraz bardziej. Masz absolutną rację - ciężko uwierzyć, że to debiut. Celeste Ng ma wprost rewelacyjny styl pisania. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowalam się ta książką, odkąd zobaczyłam ją w zapowiedziach. Cieszy mnie to, że okazała się dobrą powieścią, po tak dobrej opinii mam nadzieję, że kiedyś ta książka trafi w moje ręce. :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja również, muszę koniecznie przeczytać tę książkę.

      Usuń
  4. Mnie również zaciekawiła ta książka i chyba przypomina mi nieco "Grę Cieni" Charlotte w związku z tą "rozprawą" z przeszłością bohaterów. Na pewno ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydawnictwa powinny jednak pozostać przy zagranicznych okładkach - kojarzę tę książkę właśnie z wydania zagranicznego, gdybyś nie zamieściła tego zdjęcia, nie skojarzyła bym jej

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci Mika, że skutecznie udało Ci się mnie przekonać, że to może być książka której warto dać szansę :) lubię czytać te Twoje recenzje, szczególnie jak poświęcasz uwagę książkom o skomplikowanych relacjach międzyludzkich, a zwłaszcza jak ciekawie są przedstawione portrety psychologiczne bohaterów,ale to już doskonale wiesz :P Znowu zrobiłaś zamieszanie w mojej kolejce pozycji do przeczytania,bo ta książka wydłuża listę :) Potrafisz skusić, nie ma co do tego wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi bardzo interesująco, dodaję do swojej listy. Tylko kiedy przeczytam? Jak mój marcowy stosik zmaleje:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się na niezwykle emocjonującą lekturę. Po takiej recenzji nie sposób przejść obojętnie :) zapisałam tytuł i na pewno będę się rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zainteresowała mnie ta książka już wtedy, gdy była jedynie w zapowiedziach wydawnictwa. Sam pomysł na fabułę wydaje się już nietuzinkowy i niezwykle oryginalny, przynajmniej moim zdaniem. Twoja recenzja jedynie zaostrza mój apetyt na tą powieść. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się ją przeczytać :)

    Pozdrawiam
    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chętnie przeczytam, widziałam ją w oryginale w Empiku i już wtedy mnie zaciekawiła, po Twojej recenzji poszukam jej w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba skuszę się na tę książkę, a recenzja niesamowita. Aż przyjemnie się czyta:)
    Zapraszam na mojego bloga. Dopiero zaczynam, więc jeszcze wiele przede mną :)
    http://ksiazkiwidzianeoczaminatalii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie książka może być ciekawą, psychologiczną powieścią.
    To prawda co mówi koleżanka wyżej. Twoje recenzje bardzo przyjemnie się czyta.
    Z pewnością skusiłaś mnie na tą książkę. :3
    Pozdrawiam ciepło ♥

    Books World

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sam opis mnie zaciekawił i książka o tematyce, którą lubię. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam na czytniku książkę :) niedługo do niej zasiądę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powtórzę to co już parę osób napisało - naprawdę piszesz świetne recenzje i mega fajnie się je czyta ;) co do książki - zaintrygowała mnie ;D

    Pozdrawiam Rav
    http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie słyszałam o tej pozycji, ale po twojej recenzji chyba się na nią skuszę w najbliższym czasie. Wydaje się być ciekawa i myślę, że trafi w mój gust i jest bardzo w moim stylu.

    Pozdrawiam:)
    http://chanelbabeblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ląduje na mojej liście! Przekonałaś mnie, a byłam już gdzieś zachęcana, teraz jednak jestem przekonana na 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawy temat i zapewne mocne przesłanie. Z dużą chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Znowu pojawia się psychologia ♥ problem przelewanych ambicji często poruszany jest w filmach i serialach. Najczęściej kończy się butem nastolatka i zrozumieniem swoich błędów przez rodziców. Coś tak czuję, że tym razem jest troszeczkę inaczej. Nie mylę się? Cieszę się, że powieść Ng nie porusza tylko jednego problemu, ale kilka, m.in. ograniczoną tolerancję, a jest to temat nadal aktualny, mini iż zniknęły publiczne podziały rasowe. Plusem jest również stworzenie realnych postaci przez debiutującą autorkę, wielkie brawa, bo nawet doświadczeni autorzy czasem o tym zapominają, przez co książka traci swój urok.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ogromnie mnie zaciekawiłaś tym tytułem, natychmiast dodaję do listy, uwielbiam taką literaturę, lubię sięgać po debiuty, a jeśli ten napisany jest w dobrym stylu, tym bardziej chcę po nią sięgnąć! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...