środa, 23 marca 2016

"Forrest Gump" Winston Groom



"Powiem wam jedno: bycie idiotem to nie pudełko czekoladek. Ludzie śmieją się, nerwują, poszturchują. Teraz gadają, że trzeba być miłym dla zapóźnionych, ale powiem wam tyle – nie zawsze jest tak. (…) Może i blisko mi do debila, czy nawet imbecyla, ale po cichu nazywam siebie półgłówkiem, ale nie idiotem, bo jak ludzie mówią o idiocie, zaraz myślą o tych mongolskich idiotach, co to oczy mają tak blisko, że wyglądają jak Chińczyki, ciągle się ślinią i bawią sami ze sobą."


Forresta Gumpa nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To miły głuptas z IQ 75, którego zna pewnie każdy, a jeśli nie zna, to pewnie po prostu gdzieś o nim słyszał. A wszystko za sprawą sentymentalnej epopei w reżyserii Roberta Zemeckisa i wrażliwemu aktorstwu Toma Hanksa, który za główną rolę w tym filmie - dostał drugiego Oscara dla najlepszego aktora w ciągu zaledwie dwóch lat! To chyba o czymś świadczy. A świadczy przede wszystkim o tym, że scenariusz filmu musiał mieć solidne podwaliny. I tak w istocie było. To poruszające studium postaci, uczciwego i niewinnego człowieka, a zarazem spełnienie motywu amerykańskiego snu - to tak naprawdę adaptacja powieści Winstona Grooma, której warto dać szansę. 

Treścią fabuły są losy Forresta Gumpa, człowieka z wrodzoną łagodną odmianą autyzmu, który na skutek licznych zbiegów okoliczności i darów losu bierze udział w najważniejszych wydarzeniach swej epoki. 

Forrest Gump to wyjątkowy bohater, przede wszystkim dlatego, że ma świadomość swoich ułomności i w żaden sposób nie jest przez to zgorzkniały - wręcz przeciwnie. Charakteryzuje go niewyobrażalna wręcz prostota i dobroć. Bo Forrest kieruje się w życiu prostymi odruchami takimi jak ofiarność, czy otwartość - nie zważając przy tym na niebezpieczeństwa i oczywiście konsekwencje. Jego myśli są dość dziecinne, ale pozwalają mu dostrzec to co nieoczywiste dla "już dorosłych". Bo Forrest ma po prostu niezwykłą i typową dla najmłodszych cechę - przyjmowania życia takim, jakie jest, bez nadmiernego komplikowania sytuacji. 

Do ważniejszych motywów książki należą przede wszystkim liczne odniesienia do historii Stanów Zjednoczonych, w których to Forrest Gump często bierze udział - niejednokrotnie przyczyniając się do sukcesów. Jego perypetie są dość zabawne, trzeba jednak nastawić się na nieco dziwny i dość specyficzny język, bowiem pierwszoosobowa narracja Gump'a, a raczej - jego monolog - jest dość zwichrowany. W treści pojawia się wiele przekształceń, błędów stylistycznych i cała masa słowotwórstwa, która paradoksalnie podnosi rangę utworu i dodaje całej fabule niezaprzeczalny urok :) Gwarantuję, że nie raz się uśmiejecie, ale też wzruszycie, bo Gump opowiada historię swojego życia bardzo swobodnie, zupełnie jakby zwierzał się przyjacielowi, a ma o czym mówić, bo życie Gumpa obfituje w wiele słodko-gorzkich momentów, z którymi bohater radzi sobie na swój własny dobroduszny, niewinny i niezwykle szczery sposób. Nie da się nie podziwiać jego siły, czy determinacji w dążeniu do celu oraz - co może dziwnie zabrzmi - mądrości. Bo Forrest, w tej swojej głupocie, jest jednak niesamowicie sensowny i ujmujący.


"No i co? Mogę być idiotem, ale przecież przez cały czas chciałem dobrze, a marzenia to marzenia, nie? Co tam jeszcze będzie, to zawsze mogę popatrzeć w tył i powiedzieć: przynajmniej nie było nudno. Czy nie mam racji?"


Ostatecznie finał powieści można interpretować na różne sposoby, ale dosłownie cała ta książka jest jak jedno wielkie pudełko czekoladek: nieprzewidywana, słodka, i chwilami gorzka. I mimo, że może film jest lepszy, to książka jest jego świetnym uzupełnieniem i z pewnością warto dać jej szansę, bo po pierwsze - nie ma w niej miejsca na nudę, a po drugie - gwarantuje nie tylko doskonałą rozrywkę, ale też lekcję życia i pokory. No i po trzecie: jestem przekonana, że to jedna z tych książek, do których się wraca i to po kilka razy, nie tylko po złote myśli, ale też dla tej nieco satyrycznie uchwyconej rzeczywistości. Polecam, zwłaszcza w tym cudnym wydaniu Wydawnictwa Zysk i S-ka.


______________________________________________________________________________
Winston Groom, Forrest Gump, stron 280, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2015
Przekład: Jerzy Łoziński
Oprawa: twarda z obwolutą


Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka


25 komentarzy:

  1. Uwielbiam Gumpa, zarówno film jak i książkę widziałam/czytałam kilka razy. Obie są świetne, pełne prawdziwych stwierdzeń, złotych myśli. Film szczególnie przypadł mi do gustu, bo uwielbiam Toma Hanksa, świetny aktor, genialnie wciela się w rolę! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja widziałam niestety tylko film. Książkową wersję już mam na swojej półce, ale czasu jakby mniej ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tylko wersję filmową, ale książkę też muszę poznać -jestem bardzo ciekawa tej narracji Foresta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam film, więc koniecznie muszę sięgnąć po książkę :)
    Pozdrawiam,
    Jessie
    http://lifting-pages.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tej pozycji aczkolwiek nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) bardzo podobał mi sie film. Oglądałam nawet parę razy. Planuje w najbliższym czasie przeczytać, bo historia jest warta uwagi i bardzo wzruszająca.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba wstyd się przyznać, ale ani filmu ani książki nie znam, tzn słyszałam sporo, ale nie miałam okazji ani czytać ani obejrzeć. Z pewnością nadrobię zaległości :)

    zaczarowana-oczarowana.pl


    OdpowiedzUsuń
  8. Czy tylko ja nie wiem, o jakim filmie mowa? Hah, koniecznie muszę go obejrzeć, bo raczej po wersję książkową nie będę sięgać :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, nie oglądałam, ale chyba pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zasadzam się na tę książkę już od jakiegoś czasu :) muszę w końcu się przełamać i po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałem niedawno recenzję u Kasi z Kącika z książką i widzę, że zdanie macie podobne, że warto książkę poznać, mimo iż film się widziało. Ja film lubię bardzo, ale różnice są między nim, a książką, więc na pewno to sprawdzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam tylko film, który nie wiem dlaczego do mnie nie trafił. Ale skoro tak polecasz książkę to może i ja po nią sięgnę;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Forresta znam jedynie z filmu, ale chętnie jeszcze raz spotkam się z nim już w wersji papierowej. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ciągnie mnie do tej książki niestety.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niedawno kupiłem, ale w tym starszym wydaniu. Jestem niesamowicie ciekawy tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. O, to bardzo dobra książka! Film też jest fajny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam ten film! A że jestem molem książkowym, to nie przepuściłam okazji i dorwałam to cudne wydanie za 25 zł (deal życia, co nie?). Właśnie jestem w trakcie lektury i naprawdę mi się podoba!

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie oglądałam i nie czytałam, wstyd wielki, ale myślę, iż najpierw sięgnę po książkę :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam jedynie film i koniecznie muszę się zapoznać z książką!

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj czytałam ja i druga część też. Fajna i przyjemna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę ją wreszcie przeczytać, bo film oglądałam już wiele, wiele razy i za każdym byłam nim tak samo zachwycona, jednak nigdy nie miałam okazji sięgnąć po jego książkowy pierwowzór (co na 100% jest błędem).
    Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam tylko film, ale może kiedyś skuszę się też na książkę :)
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiedziałam, że jest książka :D
    Ale w tym wypadku zacznę od filmu :)
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy tylko ja byłam rozczarowana książką? Film uwielbiam, widziałam go setki razy, ale kiedy sięgnęłam po książkę, przytłoczył mnie ogrom absurdu przygód Forresta. Język jest dobry, idealnie oddaje osobowość bohatera, ale to, czego doświadcza w swoim życiu, to dla mnie było zbyt wiele. No i mnie brakuje w książce tego słodko-gorzkiego klimatu, jaki miał film.

    OdpowiedzUsuń
  25. Klasyk, który muszę w końcu przeczytać! Dawno temu widziałam tylko świetny film.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...