czwartek, 31 marca 2016

Podsumowanie miesiąca: marzec 2016



Dzisiaj ostatni dzień marca, a więc zapraszam na podsumowanie!


CZYTANE W MARCU:

1. "Sześć serc" L.H. Cosway ★★★★★★★✩✩✩ - recenzja 
2. "Cztery sekundy do stracenia" K.A. Tucker ★★★★★★★★★★ - recenzja
3. "Raven" Sylvain Reynard ★★★★★★★✩✩✩ - recenzja przedpremierowa
4. "Muskając aksamit" Sarah Waters ★★★★★✩✩✩✩ - recenzja
5. "1001 filmów, które musisz zobaczyć" Steven Jay Schneider ★★★★★★★★✩✩ - recenzja
6. "100 najpiękniejszych miast świata" ★★★★★★★★✩✩ - recenzja
7. "100 cudów świata" ★★★★★★★★✩✩ - recenzja
8. "Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnett ★★★★★★★★✩✩ - recenzja
9. "O czym szumią wierzby" Kenneth Grahame ★★★★★★★★★★ - recenzja
10. "Forrest Gump" Winston Groom ★★★★★★★✩✩✩ - recenzja
11. "Udręka braku pożądania" Janusz L. Wiśniewski ★★★★★★★✩✩✩ - recenzja przedpremierowa
12. "Prawda o dziewczynie" T.R. Richmond ★★★★★✩✩✩ - recenzja
13. "Mały przyjaciel" Donna Tartt ★★★★★★★★✩✩ - recenzja
14. "Pokój" Emma Donoghue ★★★★★★★★✩ (recenzja w kwietniu)
15. "Worek kości" Stephen King (w trakcie czytania)



KSIĄŻKA MIESIĄCA:

Cztery sekundy do stracenia - za dosłownie wszystko. Fantastyczna książka, która ma w sobie "to coś". Oraz O czym szumią wierzby - za dopieszczone wydanie, za piękne oryginalne ilustracje, za wspaniałe historyjki i za ogromny sentyment, który mam do tej opowieści. Obie polecam!


CZYTELNICZY ZAWÓD MIESIĄCA:

Sześć serc, Prawda o dziewczynie, Mały przyjaciel. Może nie zawiodłam się na nich tak konkretnie, ale w każdym z tych przypadków liczyłam na więcej...



O MARCU, czyli mniej lub bardziej składnych słów kilka:

Nie wiem jak Wy, ale ja odnoszę wrażenie jakby ten miesiąc był koszmarnie długi... Może to przez tę zmianę czasu i fakt, że dzień jest coraz dłuższy, a może przez święta, a może przez to, że luty miał tylko 29 dni i z niczym nie mogłam w nim zdążyć, a może czort wie co innego. Chociaż, jak tak sobie teraz myślę, to w marcu nawet sporo się działo, ogłoszono polski poziom czytelnictwa (37%, litości!), inicjatywę legalnego czytania e-booków, na wielu blogach krążyła akcja share week (którą generalnie mam gdzieś, ale i tak podglądałam kto kogo poleca), był pierwszy dzień wiosny, dzień kobiet, dzień czytania Tolkiena i tak dalej. Podjęłam też kilka nowych współprac, choć szczerze mówiąc wena na prowadzenie bloga gdzieś w środku miesiąca zupełnie mnie opuściła i nijak nie mogłam jej złapać. Przygotowałam za to zestawienie tanich księgarni internetowych, 15 książkowych propozycji na prezent dla kobiety oraz 5 książek na wiosnę (które mam nadzieję przeczytać).

Pod względem czytelniczym marzec okazał się miesiącem nierównym. Zaczynałam książki, których nie kończyłam, bo albo były tak przeraźliwie nudne, że nie byłam w stanie przez nie przebrnąć, albo tak bzdurne, że zwyczajnie szkoda mi było na nie czasu. Dlatego moje plany czytelnicze w trakcie miesiąca mocno ewoluowały. Ale może w kwietniu nadrobię te, z którymi nie zdążyłam w marcu ;) Choć może być z tym kłopot, bo cieszę się, że wiosna już nadeszła i z niecierpliwością czekam aż wszystko wokół się zazieleni, a kwiaty w ogrodzie zaczną kwitnąć :) Wiosenna aura nastraja mnie przede wszystkim do działania na świeżym powietrzu! Cieszę się jednak, że wreszcie udało mi się zrecenzować trzy piękne albumy oraz dwie książki z literatury dziecięcej, na które miałam ochotę już od dawna :) No i wreszcie korzystając z okazji Świąt - udało mi się zajrzeć do każdego z Was na blog i zostawić życzenia :)

Tradycyjnie w marcu podzieliłam się z Wami też swoją chciejką, czyli przeglądem zapowiedzi - i od tego miesiąca w panelu bocznym, widniał będzie podlinkowany baner odsyłający, bo gdzieś mi ginie ta chciejka w archiwum ;) No i tradycyjnie zaprosiłam na nowe konkursy! W marcu pojawiły się dwa - jeden z nich wciąż trwa, a drugi wczoraj dobiegł końca ;) Gdzieś na blogu pojawiły się też wyniki rozdania z gwiazdami

Moi Mili! Dziękuję za Wasze odwiedziny, komentarze, za to że zaglądacie i czytacie. Za to że jesteście i poświęcacie mi swój czas :)


Pysznie zaczytanego KWIETNIA Wam życzę! 





W marcu byłam rozpieszczana prezentami książkowymi :)

Oto jeden z nich (na Dzień Kobiet):
Prawda, że piękny? ;)
W środku była oczywiście wymarzona książka. 
(to nic, że jej jeszcze nie przeczytałam, ale jak była opakowana, marzenie!)


A to drugi:
W którym był POKÓJ! 
Książka, którą baaardzo chciałam przeczytać (i już to zrobiłam!)


Był jeszcze jeden, w którym znalazłam przepiękne wydanie Przeminęło z wiatrem (pisałam o nim tu) i upragnioną książkę o twórczości Marilyn Monroe, ale gapa nie zrobiłam zdjęcia ;)




Marcowa grafika:
Mądrości Małej Mi zawsze trafiają w sedno ;)





I coś do posłuchania...
czyli piosenki, które najczęściej towarzyszyły mi w marcu ;)








* * *

A jaki dla Was był marzec?

Czym się zachwycaliście, a czym niekoniecznie? :)






42 komentarze:

  1. Całkiem fajny wynik ;)
    Wiadomo, że czasem niektórych książek nie da się przeczytać...
    U mnie na blogu również pojawiło się podsumowanie miesiąca i muszę przyznać, że okazał się obfity ;) Mnie ten miesiąc również się ciągnął, ale być może tak jak piszesz ze względu na wydłużenie dnia ;)

    Pozdrawiam,
    czytaninka

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja się cieszę, że marzec się już (praktycznie) skończył

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie ten miesiac bogaty w recenzje :D ale u Ciebie widze zajefajnie duzo odbrych pozycji!

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę imponujący wynik! I świetne pozycje udało Ci się przeczytać. "Pokój" oraz "Sześć serc" mam w planie. Gratuluje udanego marca i życzę równie zaczytanego kwietnia :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Marcowy wynik całkiem całkiem;) też czekam, aż się wszystko zazieleni. Wiosno przybywaj;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mała Mi prawdę Ci powie, ostatnio chciałam kupić bluzę z takim napisem, ale... się nie zmieściłam:( U mnie marzec minął dobrze, cieszę się ze zmiany czasu, bo już te egipskie ciemności mnie dołowały. Wstajesz ciemno, wracasz z pracy ciemno... Mi muzycznie towarzyszyła Sia, wciąż nie mogę się nadziwić, że ona ma identyczny głos jak Rihanna;o Faded też super, bardzo wpada w ucho:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wynik naprawdę robi wrażenie. Ja mam nadzieję, że kiedyś uda mi się dorwać te "1001 filmów, które musisz zobaczyć" - już okładkowy Birdman mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe wyniki! Gratuluję! Ja przeczytałam 13 książek i jestem zadowolona :).
    Widzę, że też przeczytałaś "Pokój". Niesamowita książka. Zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie.
    Pozdrawiam i życzę aby kwiecień był równie zaczytany :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej mnóstwo książek! No ale jak przeczytałam to wszystko co napisałaś, to przykro mi się zrobiło. Powiem ci że to chyba taka wiosenna chandra, która dołuje człowieka. Ja również w tym miesiącu miałam załamanie i brak siły na prowadzenie bloga, nawet zrobiłam sobie przerwę na 2 tyg.
    Coo? Tylko 37% ale wstyd, naprawdę Polacy w czytaniu już całkiem zaczynają podupadać. Aż się boję, że kiedyś całkiem zniknie czytelnictwo.
    No najgorzej gdy książki, są nudne, bez sensu i ciężko przez nie przebrnąć, wtedy się strasznie traci ochotę na czytanie.
    Mi udało się przeczytać 7 książek, ale za to były bardzo grube i same fajne. :)
    Życzę ci żebyś odzyskała jak najwięcej weny i w kwietniu trafiała na same fajne książki. :*
    Books World

    OdpowiedzUsuń
  10. Obecnie jestem najbardziej zaintrygowana książka "Sześć serc", która mnie ogromnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wow gratuluję wyniku ;) zaczytanego kwietnia :)
    darcybetweenbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję przede wszystkim ilości przeczytanych książek ;)

    http://zapomnianypokoj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Małą Mi! :) Gratuluję wyniku, bo jest świetny. Ja jestem również zadowolona ze swojego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Całkiem dobry wynik, ja niestety przeczytałam tylko 7 książek i raczej nie zapowiada się na to abym dzisiaj zdążyła jeszcze jedną ponieważ dopiero ją zaczęłam a ma ona ponad 800 stron (Pani noc - Cassandry Clare).
    A ten prezent tak cudnie zapakowany *.*
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi z kolei marzec minął nie wiedzieć kiedy - styczeń mi się dłużył przeokropnie a teraz świst pryst i po miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow! Miałaś niesamowicie produktywny miesiąc! Ja niestety w drugiej połowie marca mocno się opuściłam. Miałam spory kryzys czytelniczy :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję świetnego wyniku. :D Jestem ciekawa książki pt. "Pokój", mam ją na oku od jakiegoś czasu, więc czekam na Twoją recenzję. :> Zaczytanego kwietnia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku ile przeczytanych książek, gratuluję. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  19. Pamiętam, że w podstawówce bardzo nie chciałam czytać "Tajemniczego Ogrodu", a potem się zabrałam i... polubiłam ;) Jejku, przerażają mnie te liczby na blogach... po 15 książek? Ja się z moich jedenastu cieszę, bo szczerze mówiąc chyba w życiu tyle nie czytałam w tak krótkim czasie.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobry wynik, a nawet bardzo dobry, skoro tylu Polaków nie czyta. Prezenty śliczne, a z Małą Mi zgadzam się zawsze i wszędzie :)
    PS Jutro koniecznie do mnie na blog W szponach literek, to nie żart :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym czytać tyle książek ile ty :D Niesamowity wynik, czasami przez trzy miesiące nie udaje mi się przeczytać aż tyle! No i piękne upominki otrzymałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję wyniku! Ja przeczytałem zdecydowanie mniej książek - co chwila coś i nie miałem kiedy usiąść na dłużej do książki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. swietny wynik, gratuluję!
    Oj jak ja bym chciała mieć choć trochę więcej czasu na czytanie ;) Jednak na tyle czasu ile pozostawia mi moja mała gwiazda to ze swoich marcowych wyników i tak jestem jak najbardziej zadowolona ;)

    Pozdrawiam,
    KrainaKsiążkąZwana ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny wynik! Faded uwielbiam tą piosenkę. Szkoda, że Sześć serc aż tak cię nie podbiło ja zaś marzę by ją przeczytać *.*

    OdpowiedzUsuń
  25. Mała Mi wymiata!! Jestem jej wielka fanką:)
    Gratuluję wyniku:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widzę udany miesiąc! Ja przeczytałam 9 książek, to dość mało w porównaniu do ciebie, ale nie jest źle ;) Dla mnie chyba największym rozczarowaniem był Forrest Gump. Oczekiwałam czegoś wow (po filmie), a było... Nie było najgorzej, ale no... Myślałam, że będzie czegos więcej.


    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie odwrotnie, marzec był miesiącem który szybko przeleciał, za to na blogu panowała stagnacja, przeżywałam kolejny kryzys twórczy. Oczywiście jednak czytałam w tym czasie... Staram się znów powrócić i mam nadzieję, że się uda. U Ciebie za t bardzo pracowity miesiąc, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękny wynik :)
    Tobie też zaczytanego kwietnia :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluje ;) Niesamowity miesiąc czytelniczo u ciebie był ;) Trzymam kciuki za kwiecień. Też po Sześć serc spodziewałam się czegoś innego, ale i tak mi się podobała. A cztery sekundy do stracenie uwielbiam <3 Pokój mam w planach :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  30. Och a ja marzę wręcz by przeczytać "Sześć serc" ! Żadna negatywna recenzja mnie nie zniechęci, to książka z jednym z bardziej tajemniczych opisów jakie kiedykolwiek czytałam :D
    Faded to i moja piosenka miesiąca, aż mam wrażenie, że znam ją o wiele dłużej <3

    OdpowiedzUsuń
  31. WOW! Doskonały wynik :) Zazdroszczę :) Ja jeszcze nie zliczyłam moich dokonań z marca, ale chyba do 15 nie dobiłam :)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  32. Podsumowanie przeczytanych książek jak zawsze imponujące, gratuluję! :)
    Jeśli chodzi o "Pokój" oraz "Prawda o dziewczynie", to sama z chęcią zabrałabym się za lekturę! :)
    Mam nadzieję, że wena wróciła, a jak nie, to życzę Ci tego z całego serca! :) Wiosna idzie, wszystko się budzi to i Ty się obudzisz, kochana! :)
    Jak pięknie zapakowany prezent! <3
    Ja tam nie zgadzam się z tak znacznym spadkiem czytelnictwa. (lub wzrostem? Nie przeglądałam poprzednich statystyk, denerwuje mnie to, bo nie uwzględniają wszystkich, a się wypowiadają)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie pamiętam, kiedy ostatnio przeczytałam 15 książek w miesiącu... Niesamowity wynik, gratulacje! Tak czułam, że Tucker Ci się spodoba :D
    Również pięknego i zaczytanego kwietnia Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny wynik i same cudowności ♥ Ogromnie zazdroszczę Ci tych książek z serii 1001... ;)
    Mam nadzieję, że kwiecień również będzie czytelniczo wspaniały i sięgniesz po same dobre pozycje!

    OdpowiedzUsuń
  35. "Cztery sekundy do stracenia" wygląda obiecująco :) Pozdrawiam :)

    http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. 15 książek?! Wspaniały wynik! <3 Uwielbiam film "Zanim się rozstaniemy", a ta piosenka też jest piękna. <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja w marcu tylko 4 książki. Ba szkoleniu jestem już 3 tydz o nie mam jak tu czytać... :-( ale Twój wynik extra!

    OdpowiedzUsuń
  38. Gratuluję wyniku :) Piękne prezenty.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jestem pod wrażeniem!! 15 książek plus inne zaczęte? dwa wyzwania, recenzje, blog... zastanawiam się jak Ty to robisz! Musisz opracować nowy cykl postów pt. "Ogarnij się! Bądź jak Ami"
    Pozdrawiam serdecznie, Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja to się zachwycałem Twoją zabawą "50 faktów o mnie". :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak tak zobaczyła narzekanie na czytanie i 15 przeczytanych książek, zaczęłam zastanawiać się, co robię nie tak, że przeczytałam "tylko" osiem. A potem przypomniałam sobie, że trzy sezony "Gry o tron" same się nie obejrzały, a "Wiedźmin 2" sam się nie przechodzi. :D Gratuluję wyników! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękny wynik :) Ja w marcu przeczytałam "Szczygła" Donny i przyznam, że nie do końca mnie zachwycił. No i "Pokój" - wróciłam do książki po latach.
    Zaczytanego kwietnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...