czwartek, 24 marca 2016

PRZED PREMIERĄ: "Udręka braku pożądania" Janusz L. Wiśniewski

Tak, mam słabość do Wiśniewskiego. Wielką słabość... :)


Janusz L. Wiśniewski jest dla mnie jednym z tych autorów, na których książki czekam z szybszym biciem serca... Darzę go sentymentem i chyba nigdy się to nie zmieni.

Najnowsze opowiadania autora zebrane w zbiorze "Udręka braku pożądania", który w księgarniach pojawi się 31 marca, to 21 krótkich tekstów, których bohaterami są głównie kobiety. Choć - pojawia się tu też kilku mężczyzn. Utrzymane w typowym dla Wiśniewskiego stylu, gdzie emocje walczą z rozsądkiem - nie zaskakują, lecz są dokładnie tym, czego od niego oczekujemy. 

Głównym tematem są tu życiowe zakręty, kryzys wieku średniego, tęsknota za miłością, potrzeba bliskości, rany które się nie goją i lęk przed odrzuceniem. Te krótkie opowiadania o ludziach i ich losach poruszają to, co w nas najcenniejsze - naszą wrażliwość. Skłaniają do refleksji, nie tylko nad sobą, ale również nad życiem... 

Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że opowiadania Wiśniewskiemu wychodzą o wiele lepiej niż dłuższe formy. To prawdziwy mistrz krótkiej treści, który za pomocą zaledwie kilku akapitów potrafi przekazać prawdę o ludzkiej naturze. Opowiadaniami Wiśniewskiego powinno się delektować, powinno się po nie sięgać w odpowiednim momencie, w chwilach samotności, bo nikt tak jak on, nie pisze o bliskości... O potrzebie bycia pożądanym mimo upływu czasu. O miłości pozornej i nietrwałej. O utracie seksualności, piękna, czy młodości. O pedofilii, ofiarach przemocy, czy uzależnieniach. I za każdym razem robi to w taki sposób, że zachwyca prostotą i trafnością przekazu. Jako jeden z niewielu znanych mi pisarzy potrafi tak zwięźle i treściwie opisywać ludzkie tragedie, z których z wrodzonym sobie urokiem, potrafi wycisnąć kwintesencję esencji. Tym razem jest nią - pożądanie.

Niezwykła gama emocji i prosta forma przekazu sprawiają, że każdą historię pochłania się jednym tchem i pragnie coraz więcej... To tom o przełamywaniu własnych lęków i pokonywaniu bolesnych problemów. O nadziei na dalsze udane życie. 

Jestem przekonana, że w "Udręce braku pożądania" każdy znajdzie jakiś tekst dla siebie. Jedyną jego wadą jest tylko to, że zbyt szybko się kończy. Zachęcam gorąco do lektury. Wszystkich, bez względu na wiek.



Recenzja przedpremierowa
Premiera książki: 31 marzec 2016
________________________________________________________________________________
Janusz L. Wiśniewski, Udręka braku pożądania, stron 116, Wydawnictwo Literackie, 2016

Za udostępnienie przedpremierowego egzemplarza książki do recenzji dziękuję


18 komentarzy:

  1. powiem Ci, że zaciekawiłaś mnie tą książką i z pewnością zwrócę na nią uwagę ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam teksty Wiśniewskiego i masz rację to mistrz, krótkiej formy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przeczytać, bo bardzo lubię tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwróciłam uwagę na tę książkę już przy okazji zapowiedzi i mam nadzieję, że będę miała okazję ją przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj!
    Postanowiłam zmierzyć się ze swoją pięćdziesiątką - http://monweg.blogspot.com/2016/03/50-faktow-o-mnie.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jak dotąd książek autora i do tej pory jakoś mi nie po drodze do nich, ale jakiś film oglądałam na podstawie jego książki, jak się nie mylę .

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bardzo lubię Wiśniewskiego, zarówno opowiadania jak i książki. Na pewno siegne i po tę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również lubię twórczość Wiśniewskiego i zdecydowanie popieram to, że jego opowiadania są zdecydowanie lepsze niż powieści. Chętnie zapoznam się z tą nowością. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tematyka zdaje się bardzo interesująca, a jeżeli autor odnajduje się w krótkich formach, to czuję się naprawdę zachęcona. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Emocjonujące lektury lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, nominowałem cię do Medycznego tagu
    Więcej info tutaj: ksiazkowy-nieogarek.blogspot.com/2016/03/medyczny-tag.html
    Serdecznie zapraszam, mam nadzieję, że weźmiesz udział ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to tylko pozostaje się wstydzić, że ja nie czytałam żadnej jego książki. Ale na pewno to zmienię, mam nadzieję, że jeszcze w tym roku mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna recenzja jak zwykle ;)

    ps. Zapraszam na mojego bloga http://evil--queen.blogspot.com - Jest to królestwo które tworzymy my wszyscy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja lubie tego autora - przyjemnie będzie przeczytać jego kolejną kaiążkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzadko sięgam po krótkie formy, ale być może zrobię wyjątek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję przedpremierowego czytania. :) Wiele lat temu zakochałam się w "Samotności w sieci' tego autora, ale inne jego książki jakoś mnie nie wciągnęły. Jednak nie sięgałam po opowiadania. Może to był błąd?

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię Wiśniewskiego, zwłaszcza po osobistym spotkaniu na Krakowskich Targach Książki - niesamowity, bardzo cierpliwy człowiek :) Na pewno sięgnę po ten zbiór opowiadań.

    OdpowiedzUsuń
  18. Twórczość Wiśniewskiego jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...