poniedziałek, 7 marca 2016

"Raven" Sylvain Reynard | przedpremierowo



"Nie rozumiem takich rzeczy i nie będę udawał, że rozumiem. Mogę powiedzieć tylko tyle: uważam, że nikt, człowiek czy inna istota, nie jest doskonały. A skoro doskonałość to standard normalności, wszyscy błądzimy."


Sylvain Reynard, tajemniczy autor popularnej trylogii o profesorze Gabrielu Emersonie (Piekło/Ekstaza/Pokuta Gabriela), i zarazem postać, której płeć nadal nie jest znana (choć sądzę, że to jednak kobieta) powraca z nową serią. "Raven" to nowość, która już niedługo (16 marca) pojawi się na rynku wydawniczym i zapewne skusi miłośników wampirów i romansu paranormalnego. 

Zaczynając czytać tę książkę - wymagania miałam duże, choć z drugiej strony, nie czytałam poprzedniej serii tego autora, więc tak naprawdę, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Dałam się więc ponieść i teraz mogę wreszcie powiedzieć to głośno: ta książka nie dała mi spać, a Reynard nieustannie mnie w niej zaskakiwał :) Moi drodzy, pierwszy tom, rozpoczynający serię "florencką", w której świat ludzi przenika się z królestwem wampirów, to magiczna opowieść o romantycznej miłości w gotyckiej oprawie. To intensywny, wciągający i soczyście zmysłowy romans paranormalny wyłamujący się ze wszystkich schematów. Podczas czytania zatraciłam się kompletnie...

"Raven" zabiera w niesamowitą do Florencji pełnej wampirów, zemsty, krwi i pożądania. To tutaj, w mrocznych zaułkach włoskiego miasta, pewien bogaty, wiekowy i samotny Książę spotyka na swej drodze kobietę, którą ratuje przed śmiercią. Raven nie miała łatwego życia, ale dzięki swojej pasji i uporowi może spełniać się w roli renowatorki obrazów w galerii we Florencji. W realizacji celów nie przeszkadza jej nawet specyficzna niepełnosprawność, z którą boryka się od dwunastego roku życia. Ta zwyczajna, pulchna dziewczyna, kochająca sztukę i skrywająca swoją przeszłość pod wieloma warstwami pewnego wieczoru, w drodze powrotnej do domu, jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować - sama ściąga na siebie wściekłość napastników i jej życiu zagraża niebezpieczeństwo. Gdy wydaje się, że nadziei już nie ma - wtedy, z mroku wyłania się tajemnicza postać, która staje w jej obronie i bezwzględnie rozprawia się z agresorami. Jednak, w chwili, gdy zagadkowy wybawca pochyla się nad nią i szepcze jej do ucha niezrozumiałe słowa... Raven traci przytomność. Z dnia na dzień jej ciało ulega metamorfozie, a ona sama, zbiegiem okoliczności staje się podejrzana w sprawie kradzieży cennej kolekcji dzieł Boticellego. Poznaje też istoty, o których wcześniej nie miała pojęcia... Oraz zakochuje się w Księciu. Swoim wybawcy.

Nietuzinkowa fabuła, plastyczne opisy pięknej Florencji i umiejętność przełożenia emocji na papier, plus zaskakujące zwroty akcji oraz świetnie skonstruowane postaci czynią z "Raven" wciągającą i pasjonującą lekturę. Nic tutaj nie jest ani białe, ani czarne. Bohaterowie są niejednoznaczni i tajemniczy, wampiry mroczne, a pozostaje stwory złe i niebezpieczne... Jednak tym co jest najważniejsze w tej książce (poza przyciągającą uwagę postacią Księcia) bezsprzecznie pozostaje - klimat. Mroczny, magiczny i intensywny. Elektryzujący. Pełen napięcia i oczekiwania. Bo niemal wszystko jest tutaj niejasne, a w treści pojawiają się szczątkowe informacje, i mimo rozkręcania się fabuły - wciąż nie wiemy zbyt wiele... W treści pojawiają się też przyjemne sceny erotyczne - jednak jest ich stosunkowo niewiele (myślę, że kolejne tomy serii nadrobią te braki ;)) oraz sztuka. Wręcz namacalna, która - dzięki sugestywnym opisom - pozwala oczami wyobraźni podziwiać dzieła takiego Michała Anioła czy Botticellego. 

Historia o florenckich wampirach bardzo mi się spodobała i szczerze ją polecam. Z tego, co udało mi się wywnioskować, w "Raven", epizodycznie pojawiają się postaci opisane wcześniej w trylogii o Gabrielu - myślę więc, że fani poprzedniej serii poczują się usatysfakcjonowani i dopieszczeni ;) 

Oto opowieść o wampirach i istotach ciemności. O pożądaniu i strachu, w której napięcie narasta już od pierwszej strony. Dacie się skusić?


PS. Koniec książki - dzięki załączonemu fragmentowi - jest również wstępem do tomu drugiego. Świetne zagranie ze strony wydawcy i potęgowanie emocji. Na plus!



Recenzja przedpremierowa
Premiera książki: 16 marzec

________________________________________________________________________
Sylvain Reynard, Raven, stron 512, Wydawnictwo Akurat, 2016
Przekład: Ewa Morycińska-Dzius

Za przedpremierowy egzemplarz recenzencki książki dziękuję 

22 komentarze:

  1. Słyszałam wiele o tej książce, wydaje się niesamowicie intrygująca! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli dobrze mi się skojarzyło, że to autor powieści o Gabrielu, przez którą nie byłam w stanie przebrnąć

    OdpowiedzUsuń
  3. Raven to jest coś na co czekam z wytęsknieniem! Jestem bardzo ciekawa cóż wyczarował nam ten tajemniczy autor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka bardzo mnie zaintrygowała. Może nie jestem fanką wampirów, ale chętnie sięgnęłabym po tą pozycję. Kto wie? Może zakocham się w motywie wampirów. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne paznokcie :v a książka nie dla mnie, etap wampirów już przeszłam xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tej pozycji. Chętnie wrócę do wampirów miałam kiedyś na nie fazę i wszystko o wampirach czytałam :D Nie mogę się doczekać premiery
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się niesamowicie. Wcześniej już udało mi się przeczytać inną recenzje, która także dobrze mówiła o tej książce. Już nie mogę się doczekać 16 marca :D
    Pozdrawiam

    http://wszystkocowiemoksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. My się chyba nie skusimy :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie dodawanie kolejnych części 'w bonusie' z jednej strony jest fajne, z drugiej... samo zakończenie pierwszego tomu powinno potęgować emocje ;D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Trafia na listę "do przeczytania", myślę, że będzie dobrą lekturą. :D
    recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Powieść poznałam dzięki Angelice z Lustra Rzeczywistości, a Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie jest to książka pokroju "Zmierzchu" ;) Z pewnością sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka pewnie na dniach do mnie dotrze i jestem jej bardzo ciekawa, a Twoja recenzja jeszcze moją ciekawość wzmogła. :) <3

    OdpowiedzUsuń
  13. "Piekło Gabriela" i "Ekstaza Gabriela" już za mną, a "Pokuta..." czeka na półce. Zapewne kiedy ją przeczytam, to zacznę rozglądać się za "Raven".

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Akurat dzisiaj ją dostałam i niedługo zaczynam czytać ale pierwszeństwo ma "Serce w kawałkach" :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Czyli jak nie patrzeć - erotyk. Właśnie czytam, ale inny i ostry :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam do czynienia z poprzednimi książkami autora, ale "Raven" brzmi naprawdę kusząco. W sumie lubię fantasy, a po tak dobrej recenzji chyba bym zgrzeszyła gdybym nie dała "Raven" szansy :)

    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię książek z motywami wampirów i innych stworów więc to książka nie dla mnie, niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wampiry nie należą do moich ulubionych literackich bohaterów więc w najbliższej przyszłości wstrzymam się z czytaniem tej publikacji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wampiry i Florencja? Ojeju, to może być naprawdę nietuzinkowe połączenie. Z wielką chęcią zapoznam się z tą książka, gdy nadarzy się tylko sposobność. A romanse bardzo lubię, więc to dodatkowy bonus :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. I jak ja mam wytrzymać do 16? Wampiry + romans = to co tygryski lubią najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No, no, zarwane noce? Chyba nie ma lepszej reklamy niż te słowa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...