piątek, 15 kwietnia 2016

"Pokój" Emma Donoghue


Te cztery ściany to jedyne miejsce, jakie zna. Tu się urodził, tu się bawił i tu też uczył się ze swoją Mamą. To tutaj był prawdziwie szczęśliwy, bo mógł do woli cieszyć się obecnością i bliskością ukochanej Mamy.

Mały Jack z dziecięcą fascynacją opowiada o ulubionych zabawach i ubraniach, o przyzwyczajeniach i codziennych rytuałach. To z jego perspektywy poznamy "Jajowęża" i Starego Nicka. Dowiemy się, dlaczego musi zasypiać w szafie i na czym polega "częstowanie się" czy "Niedzielna Rozpusta". To właśnie on wytłumaczy nam, że Pokój, to tak naprawdę, jedyne w całym wszechświecie pomieszczenie, w którym żyją prawdziwi ludzie, czyli on i jego Mama...

"Pokój" to opowiedziany przez pięcioletniego chłopca, przejmujący i zapadający w pamięci opis traumatycznych przeżyć Mamy i małego Jacka, dla którego tytułowy Pokój był całym światem.

Jednak "Pokój" to też wydarzenia, które mają miejsce po wydostaniu się do "Nazewnątrz". To opis wielu trudności związanych z życiem wśród ludzi oraz rodzących się konfliktów między nierozłącznymi dotąd Mamą i Jackiem. Bo chłopiec nie tylko, nie potrafi odnaleźć się w tym wielkim, obcym świecie, ale również, po raz pierwszy, nie jest w stanie zrozumieć zachowania swojej Mamy. Jej znajomość "Nazewnątrz" i potrzeba bliskości tych wszystkich ludzi, budzą w chłopcu nieznane dotąd uczucia zazdrości, frustracji i strachu przed rozłąką. Powrót do "Nazewnątrz" powoduje, że mały Jack, urodzony i wychowany w hermetycznym, tytułowym Pokoju, musi nauczyć się wszystkiego od nowa, a przede wszystkim - musi nauczyć się, jak ma się dzielić swoją Mamą.

Autorka poprzez swoją książkę, każe nam zastanowić się nad traumatycznymi i wielowymiarowymi skutkami przebywania w zamknięciu, które odbijają się na ludzkiej psychice. Uświadamia ogrom wyzwań, jakich wymaga proces resocjalizacji i ponowne przystosowanie się do życia w społeczeństwie, albo - przystosowanie się do niego w ogóle. Sposób narracji (narratorem jest pięcioletni chłopiec) jeszcze bardziej podkreśla wiarygodność i tragizm całej tej potwornej sytuacji związanej z uprowadzeniem oraz potęguje ogrom zła, jakie spotkało Mamę i Jacka, którzy teraz muszą stawić czoła światu. Niezaprzeczalnego uroku książce dodaje jednak typowo dziecięcy styl wypowiedzi - pełen błędów, przekształceń i dziwnych zwrotów oraz zaskakującej mądrości jaką wykazywał chłopiec. Narracja jest chyba największą zaletą tej książki - robi naprawdę wielkie wrażenie. Przetłumaczyć te wszystkie skróty myślowe i dziecięce słowotwórstwo na pewno nie było łatwo, dlatego kłaniam się w pas autorce przekładu - Ewie Borówce - bo wykonała naprawdę kawał dobrej roboty! 

"Pokój" to oryginalnie napisana książka, która z każdą kolejną stroną wciągała mnie w swój świat coraz bardziej i bardziej. Pojawiły się nawet chwile, że dosłownie nie mogłam się od niej oderwać...

Ta książka to zatrważający opis przemocy psychicznej oraz walki ze strachem. To także udana próba wejrzenia w głąb dziecięcej psychiki, łącznie ze wszystkimi pytaniami i próbami szukania odpowiedzi oraz (a może przede wszystkim) wzruszająca i chwilami wręcz zdumiewająca opowieść o woli walki i sile macierzyńskiej miłości, która pozwoli przetrwać nawet największe zło. Warto, powtarzam warto przeczytać.


__________________________________________________________________________
Emma Donoghue, Pokój, stron 408, Wydawnictwo Sonia Draga, 2016
Przekład: Ewa Borówka




26 komentarzy:

  1. No...miałam dylemat czy przeczytać tą książkę czy nie. Przekonałaś mnie jednak.
    Pozdrawiam :)
    http://life-ishappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś próbowałam przeczytać, ale byłam chyba zbyt niedojrzała :) będę jej teraz wypatrywać.

    OdpowiedzUsuń
  3. oglądałam film i na początku był dziwny, ale później bardzo mi się podobał :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz żałuję, że jednak nie zamówiłam tej książki :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Napisać recenzję tej książki bez ujawniania zbyt wielu szczegółów, a jednocześnie oddając jej klimat to naprawdę trudna sztuka :) fajnie to ogarnęłas, a książka rewelacyjna, mimo że bardzo smutna i trudna. Zgadzam się ze ta perspektywa dziecka że wszystkimi tymi przejezyczeniami znacznie wpływa na walory tej książki i sprawia że jej lektura jest bardzo emocjonalna w odbiorze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że właśnie ten sposób narracji trochę mnie odstrasza - to musi być trudne, przebrnąć przez książkę, której narratorem jest pięciolatek. Szczególnie, że całość fabuły już znam, bo widziałam ekranizację (CUDOWNA!). Może kiedyś przeczytam, na razie jestem zadowolona poznaniem filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polowałam na tę książkę długo przed filmem i wersją książki z okładką filmową. I nigdzie nie mogłam jej dostać, a tak bardzo chciałam przeczytać. :( Teraz jest z kolei dostępna wszędzie i już nie mam takiej silnej chęci, chociaż nadal mam oko na tę powieść. Intrygująca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam starsze wydanie, którego niestety jeszcze nie czytałam. Wydaje się niełatwą książką a na takie muszę mieć odpowiedni nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie ją czytam i póki co również bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem bardzo jej ciekawa a ksiażka już czeka na mojej półce. A nawet w dwóch egzemplarzach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka, która w 2014 roku mną wstrząsnęła. Warto!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo trudna tematyka, mocno refleksyjna. O książce już trochę czytałam i myślę, że warto się z nią zmierzyć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam jedną recenzję, która była niezbyt .. miła dla autora książki i od tamtego momentu jestem pełna zdeterminowania, że nie sięgnę po książkę, ale film obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo rożne opinie jej czytam, ale Tobie się spodobała. Książka u mnie na półce już czeka...

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie się wahałam nad tą książką. Kojarzę zwiastun filmu i cały czas mi się wydawało, że ta historia lepiej się sprawdzi na wielkim ekranie niż w książce, ale skoro mówisz, że jest dobra... Cóż, chyba się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciężka tematyka, ale książka zapewne jest godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo przeżywam takie książki... Po "kwiatach na poddaszu" chodziłam struta przez cały tydzień, bo nie mogłam sobie poradzić z tym wszystkim co spotkało bohaterów książki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytając recenzję też pomyślałam jak trudno musiało być tłumaczowi oddać klimat tej powieści. Z pewnością rozejrze się za tym tytułem, socjalizacja tego chłopca musiałabyc bardzo trudna po takich przeżyciach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Póki co oglądałam tylko film, ale chciałabym nadrobić książkę...

    OdpowiedzUsuń
  20. Planowałam kupić i przeczytać, ale zawsze było coś innego w planach, ale definitywnie przekonałaś mnie do przeczytania tej książki :)
    W wolnej chwili zapraszam do swojego raczkującego, a właściwie pełzającego bloga :)
    bookropek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Czas nadrobić film! :) Zapraszam na moją recenzję "Pokoju" http://olsonsbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Wstrząsająca i niezwykle poruszająca powieść od której nie mogłam się oderwać...

    OdpowiedzUsuń
  23. I książka i film na mnie jeszcze czekają! Ale wiem, że warto się z nimi zapoznać!

    OdpowiedzUsuń
  24. Książka czeka na półce i mam wyrzuty, że jeszcze jej nie przeczytałam :P
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...