poniedziałek, 16 maja 2016

"Mary Poppins. Opowieści zebrane" P.L. Travers


Dobrze jest czasem zapomnieć o codzienności i dać się porwać książce, tak magicznej, że dzięki bezkresnej wyobraźni, znów można poczuć się jak dziecko... Nie wiem, jak to się stało, że w dzieciństwie nie przeczytałam ani jednej opowieści o Mary Poppins i moja znajomość tej postaci ograniczyła się tylko do pamiętnego musicalu, ale... okazuje się, że na dobrą lekturę jednak nigdy nie jest za późno ;)

Któż z nas nie zna Mary Poppins? Nieco próżnej niani niesionej w świat na parasolce przez wschodni wiatr, która pewnego razu zjawia się na ulicy Czereśniowej, przed domem numer 17 należącym do państwa Banksów, którzy zbiegiem okoliczności, właśnie teraz poszukują opiekunki dla swojej gromadki niesfornych łobuziaków. Dystyngowana Mary Poppins, w wielkim kapeluszu, z zadartym noskiem, dywanikową torbą i parasolem o rączce w kształcie papuziej głowy, może nie jest specjalnie miła i sympatyczna, ale jedynie ona potrafi jednym gestem otworzyć drzwi do krainy wyobraźni i zamienić rzeczywistość w kolorową przygodę pełną barw. Dzieci, początkowo nieufne wobec nowej opiekunki, bardzo szybko przywiązują się do niej - ma ona bowiem magiczne umiejętności - potrafi ślizgać się po poręczy (w górę!), ma przy sobie termometr do pomiaru niegrzeczności, składane łóżko, czy syrop, który każdego wieczoru wygląda inaczej, a jednak zawsze wspaniale smakuje, no a poza tym, wewnątrz jej tajemniczej torby - niemal jak w worku św. Mikołaja - mieści się cały świat! Dzięki niej Michaś, Janeczka i Bliźnięta przeżyją mnóstwo fantastycznych przygód, z których podróż dookoła świata, czy zaczynający się od tortu podwieczorek pod sufitem wcale nie są najbardziej zaskakujące... ;)

Opowieści o niesamowitej opiekunce dzieci państwa Banksów podbiły moje serce. Inteligentne poczucie humoru połączone z nieograniczoną wyobraźnią autorki i okraszone oryginalnymi ilustracjami Mary Shepard zaskarbiło sobie moje uznanie. W tym całym zalewie współczesnych książek dla dzieci, "Mary Poppins" niewątpliwie stanowi perełkę. To piękne, zabawne i przede wszystkim mądre opowiadania, w których zatarte są granice pomiędzy tym, co realne i tym, co nierealne.

Co jeszcze ważne, P.L. Travers nie dzieli swoich bohaterów na pozytywnych i negatywnych - każdy z nich ma swoje wady i zalety. Sama Mary Poppins także początkowo nie wzbudza wielkiej sympatii: jest próżna, wyniosła, egocentryczna, a na wszelkie pytania dzieci odpowiada szorstko i sarkastycznie, a jednak mimo to, kocha maluchy, troszczy się o nie i zamienia ich życie we wspaniałą niezapomnianą bajkę!



Wewnątrz tego pięknego zbioru znajdują się wszystkie opowieści o najsłynniejszej niani świata, tj.: "Mary Poppins", "Mary Poppins wraca", "Mary Poppins otwiera drzwi", "Mary Poppins w parku", "Mary Poppins na ulicy Czereśniowej", "Mary Poppins i sąsiedzi", "Mary Poppins w kuchni" (pierwsze polskie wydanie) oraz "Mary Poppins od A do Z" (także pierwsze polskie wydanie). Tłumaczką czterech pierwszych pozycji jest Irena Tuwim, natomiast cztery kolejne przetłumaczył już Stanisław Kroszczyński. 

"Mary  Poppins. Opowieści zebrane" to nowe wydanie klasyka dla dzieci i ponadczasowej opowieści o potędze wyobraźni, który swą premierę miał w 1934 roku i stał się podstawą do stworzenia jednego z najsławniejszych musicali Walta Disneya z Julie Andrews w roli głównej. Ten nakręcony z ogromnym (jak na lata 60.) rozmachem, musical, zdobył serca widzów i uznanie krytyków świetnie zaaranżowanymi piosenkami, przełomowymi efektami specjalnymi i przyjemną grą aktorską ukazaną na tle bezgranicznego marzycielstwa i ujmującego świata dzieciństwa. To triumf sztuki kinowej i prawdziwa uczta dla każdego wrażliwego kinomana, której bez wątpienia, należy się wysokie miejsce wśród najbardziej zasłużonych klasyków w historii kina. 

Co jednak ciekawe, ponoć Walt Disney chciał kupić prawa do ekranizacji już w roku 1938, ale autorka, P.L. Travers, odmówiła, twierdząc, że: nie można zrobić wystarczająco dobrego filmu, a nie chciała kreskówki. Udało mu się przekonać ją dopiero w roku 1961, ale pisarka zachowała prawa do akceptacji scenariusza. Z rezultatu nie była jednak zadowolona - krytykowała produkcję za zmianę charakteru głównej bohaterki, która stała się miłą, ładną, ciepłą i uśmiechniętą postacią. Nie podobała się jej muzyka, a użycie animacji tak ją zirytowało, że najpierw domagała się usunięcia tych fragmentów z filmu, a kiedy odmówiono, zabroniła ekranizacji kolejnych części. W filmie zmieniono też liczbę małych Banksiąt, usuwając postacie bliźniąt. [źródło: klasykadlamlodych] Na temat powstawania tej ekranizacji powstał nawet osobny film pt. "Ratując pana Banksa", z Tomem Hanksem i Emmą Thompson w rolach głównych - swoją drogą niezwykle inspirująca i ciekawa pozycja, polecam bardzo serdecznie! A co do Mary Poppins - to jedna z tych książek, które bez wątpienia, każdy młody książkoholik powinien mieć w swojej biblioteczce :) Jestem przekonana, że sprawdzi się idealnie jako prezent urodzinowy, komunijny, czy chociażby na zbliżający się wielkimi krokami Dzień Dziecka. To w końcu stara, dobra Mary Poppins, czyli klasyka literatury dziecięcej w pięknym wydaniu, czy powinnam dodawać coś więcej? ;) Warto!

_________________________________________________________________________________
P.L. Travers, Mary Poppins. Opowieści zebrane, stron 904, Wydawnictwo Jaguar, 2014
Przekład: Irena Tuwim i Stanisław Kroszczyński
Ilustracje: Mary Shepard


Za książkę dziękuję Księgarni BookMaster.pl




14 komentarzy:

  1. Kto nie zna Marry Poppins? Ja;)
    Nie ma się czym chwalić, ale taka prawda;) może kiedys to zmienić, kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspomnienia z dzieciństwa wróciły. Dobrze, że przypomniałas mi o filmie bo już od jakiegoś czasu się do niego zbieram!
    Dwiestronyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety jako mała dziewczynka nie miałam tej książki w biblioteczce, ale poznałam Mary jako już dorosła osoba, muszę powiedzieć, że mnie urzekła :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Może nie jestem wielką fanką opowieści o Mary Poppins ;), ale ostatnio coś mnie naszła ochota na taki powrót do dzieciństwa :). Ostatnio byłam na musicalu opartym na książce jednej z moich ulubionych autorek z dzieciństwa, a teraz sobie czytam biografię Astrid Lindgren, autorstwa Margarety Stromstedt, w której się te moje ulubione dzieła pani Astrid przewijają :).

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba najlepsze wspomnienia z dzieciństwa. Sama chętnie gościłabym na swojej półce taki egzemplarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie czytałam "Mary Poppins", ale chyba będzie musiał nadejść czas, aby to zmienić.
    Jakie śliczne wydanie!
    Pozdrawiam
    Tutti
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Owszem znam Mary Poppins, ale tą filmową. Przekonałaś mnie, że trzeba uzupełnić biblioteczkę moich dzieci (no dobrze, moją też) w ten zbiór opowiadań:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja zazdroszczę Ci tak pięknego wydania <3 uwielbiam Mary Poppins. Jako dziecko miałam jej przygody nie tylko w formie książek, ale też w formie slajdów wyświetlanych przez rzutnik na szafie ( bo nie mieliśmy w domu tak dużej sciany). Chyba kiedyś nabędę to wydanie, bo niezmiernie mnie urzeka i nie znam wszystkich przygód tej wspaniałej niani.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiałam Marry! Choć pierwszy tom powieści pamiętam, ze miał w tytule "Agnieszka". Chętnie bym wróciła do tej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię książki z serii Mary Poppins...
    no a o tym wydaniu już marzę od ...ho,ho i trochę!jest przepiękne. :)
    pozdrawiam!
    włóczykijka z książki,czytadła i inne dziwadła...

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jeszcze nie czytałam Mary Poppins! :(
    Oczywiście kojarzę to,lecz nie miałam okazji czytać,nad czym bardzo ubolewam.:)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio nie mogę u Ciebie dodać komentarza. Chyba się za dużo rozpisuję, bo zawsze jakiś limit czasu przekraczam! :( Widziałam pierwszy raz to wydanie w tamtym roku na targach książki i byłam zauroczona, kilka razy podchodziłam i oglądałam to tomiszcze. Pamiętam bajki o Mary, ale książki nie czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również nie spotkałam się z tą historią...

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka mojego dzieciństwa, muszę do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...