wtorek, 24 maja 2016

"Zwodnicza miłość" Julie Cohen


Felicity ma wspaniałego, kochającego męża, duży dom, wymarzonych sąsiadów i cudowną rodzinę, a jej życie przypomina trochę bajkę. Niestety coraz częściej zaczynają trapić ją wątpliwości - podświadomie czuje, że nie zasługuje na uczucie, którym Quinn ją darzy. Niedługo później Felicity doświadcza czegoś niesamowitego: czuje w powietrzu zapach perfum, który budzi w niej dawno uśpione wspomnienia. Później zdarza się to jeszcze kilka razy, a wraz z nimi, powraca do niej echo minionych dni i widmo silnej miłości do mężczyzny, którego nie widziała od dziesięciu lat. Uczucie do Ewana okazuje się na tyle mocne, że zaczyna w niej odżywać na nowo i stopniowo przejmuje nad nią kontrolę, wzbudzając przy tym coraz więcej wątpliwości co do małżeństwa z Quinnem. Może coś naprawdę jest nie tak, jak być powinno? Może biorąc ślub z Quinnem popełniła błąd? A co, jeśli to tylko wyobraźnia?

"Zwodnicza miłość" to jedna z tych hipnotyzujących książek, które przeżywa się każdą cząstką siebie. Emocjonalna i wzruszająca, która mimo, że porusza temat miłości, to jednak nie jest typowym romansem. 

Przyznacie same, że sytuacja która przytrafiła się głównej bohaterce jest dość nietypowa, ale jednak w pewnym sensie dziwnie prawdziwa. Oto niespodziewanie odżywają w niej wspomnienia dawnej głębokiej miłości, które powodują, że kobieta czuje się zagubiona i wątpi w sens swojego życia, a nawet w miłość do męża. Przecież na pewno każda z nas, ma za sobą różne doświadczenia i własną "związkową przeszłość", która gdzieś tam jednak czasami wraca, nawet jeśli wydaje nam się, że już wszystko za sobą pozamykaliśmy. Tak już jest, że umysł zakrzywia czasoprzestrzeń i manipuluje wspomnieniami budząc wątpliwości. Podobnie jest też tutaj, tyle, że w Felicity wspomnienia odżywają ze zdwojoną siłą i stają się na tyle realne, że sprawiają wrażenie jakby nie były iluzją, a czymś prawdziwym, i to o wiele prawdziwszym niż jej uczucie do Quinna. Pogrążając się w projekcjach z przeszłości kobieta niestety coraz bardziej oddala się od męża. Co jednak ciekawe i bardzo mi się spodobało, autorka pokusiła się o opisanie refleksji i przeżyć nie tylko Felicity, ale też Quinna, czy Ewana. W ten sposób mamy pogląd na wszystkie historie, które stały się ich udziałem, i możemy zrozumieć to, co przeżyli i co miało ogromny wpływ na ich życie. 

Julie Cohen w swojej książce opowiada o różnych odcieniach miłości i o tym, jak wielki wpływ ma ona na życie każdego z nas. "Zwodnicza miłość" skłania do refleksji. I choć może zabrzmi to banalnie, uważam, że historia Felicity jest zupełnie inna i naprawdę wyjątkowa. Julie Cohen przekonała mnie, że podróż po zakamarkach pamięci może być świetnym pomysłem na dobrą, zajmującą powieść z zaskakującym suspensem, i że granica pomiędzy rzeczywistością a wspomnieniami potrafi być bardzo cienka, bo to co wydaje się oczywiste, w gruncie rzeczy może być tylko zwodniczym złudzeniem. Czasem naprawdę warto z kimś porozmawiać i zwierzyć się z problemów, ponieważ tłumiony przez lata żal i wyrzuty sumienia mogą położyć się cieniem na całe życie, a czasem okazują się zupełnie bezpodstawne i niepotrzebne. 

Czy Felicity uda się naprawić małżeństwo, czy może stanie się zupełnie inaczej? Zachęcam do przeczytania książki. Dajcie się porwać tej niezwykłej historii, a przekonacie się, że niesie w sobie wiele życiowej mądrości i zdumiewających wniosków.


________________________________________________________________________________
Julie Cohen, Zwodnicza miłość, stron 416, Wydawnictwo Filia, 2016
Przekład: Magdalena Nowak

Za piękną lekturę dziękuję Księgarni internetowej niePrzeczytane.pl


(kliknij w grafikę aby przenieść się do strony produktu)

14 komentarzy:

  1. Już czeka w kolejce (-: Piękne zdjęcie (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiosna sprzyja pięknym zdjęciom :) Książki, które skłaniają do refleksji są każdorazowo dobrą propozycją. Przeczytam z przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się z Tobą zgodzić, że to bardzo wyjątkowa i niezwykła książka. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcie - to po pierwsze!
    Zachęciłaś mnie totalnie i już zapiałam sobie tytuł - to po drugie! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. zapowiada się intrygująco...i ten motyw z perfumami! :)bardzo mnie zaciekawiłaś!
    włóczykijka z książki,czytadła i inne dziwadła...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze,że zaciekawiłaś mnie.Kiedyś uwielbiałam czytać romanse,teraz wolę kryminały,ale myślę,że przełamałabym się do tej pozycji. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwykle nie czytam tego typu książek, ale ta mnie zaintrygowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcie i recenzja. Książka bardzo kusząca, ostatnio skłaniam się bardziej ku emocjonalnym obyczajówkom :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem jak rozwinęła się historia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę musiała rozważyć tę lekturę

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się ciekawie, po tę książkę bym sięgnęła!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...