sobota, 23 lipca 2016

"Alicja w Krainie Czarów" Lewis Carroll, ilustrowała Tove Jansson

ilustrowała Tove Jansson

"Alicja w Krainie Czarów" to jedna z tych książek, które muszą poczekać na właściwy moment. Być może dlatego tak długo zwlekałam z jej lekturą... ;) Księgarnie oferują ogrom wydań i przekładów "Alicji...", od których aż kręci się w głowie, ale znalezienie tej jednej, jedynej z nieskróconą treścią i dobrym przekładem to nie lada wyzwanie. Ostatecznie mój wybór padł na wydanie Wydawnictwa Bona, które pokusiło się o nowe tłumaczenie prof. Elżbiety Tabakowskiej (która dodatkowo opatrzyła je posłowiem) oraz ilustracje niezastąpionej Tove Jansson (autorki książek o Muminkach).

Niniejsze, fińskie opracowanie graficzne, wykonane przez malarkę pierwotnie w latach 60., zostało zaprezentowane polskim czytelnikom po raz pierwszy. Po lekturze mogę szczerze przyznać, że ilustracje zachwycają minimalizmem i prostotą, przez co perfekcyjną kreskę z pewnością docenią dorośli ;)

Co do samej treści, książka Lewisa Carrolla zalicza się do kanonu klasyki literatury dziecięcej i została przetłumaczona już na ponad 125 języków. Jej niesłabnąca popularność jest zdecydowanie zasłużona. To historia, którą bez wątpienia można się zachwycić, biorąc pod uwagę chociażby przepiękny język, którym posługuje się jej autor, czy wspaniale prowadzoną groteskową grę i wiele zawartych w niej absurdów, czy niedorzeczności.

"Alicja w Krainie Czarów" zachwyciła mnie zwłaszcza swoimi satyrycznymi aluzjami do prawie wszystkiego, okazując się idealną opowieścią na dobranoc. I mimo, że żadne czary w niej nie występują, to bardzo się cieszę, że wreszcie ją przeczytałam, bo dzięki niej pobudziłam wyobraźnię i na nowo poczułam magię czytanych historii. To książka pełna niuansów, nawiązań, aluzji i ukrytych sensów, którą można czytać dosłownie, lub też doszukiwać się w niej całego mnóstwa interpretacji. Tak, tak, Alicja to niewyczerpane źródło gry słów i refleksji na tematy filozoficzne, logiczne, życiowe oraz językowe, oczywiście ;) Jeśli więc ktoś - podobnie jak ja - jeszcze nigdy nie czytał "Alicji..." musi jak najszybciej nadrobić zaległości. Lewis Carroll stworzył coś naprawdę niezwykłego i ponadczasowego - cudownie dziwny świat pełen życiowej mądrości. Polecam zwłaszcza w tym pięknym wydaniu z ilustracjami arcyzdolnej Finki.

ilustrowała Tove Jansson


Wydawnictwo Bona
_________________________________________________________________________
Lewis Carroll, Alicja w krainie czarów, stron 112, Wydawnictwo Bona, 2012
Przekład: Elżbieta Tabakowska
Ilustracje: Tove Jansson

Książkę do recenzji przekazała Księgarnia BookMaster.pl


13 komentarzy:

  1. Alicja ... taka muminkowa <3
    Ps. pozwoliłam sobie wysłać do Ciebie maila z Bookhuntera :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam tę historię z dzieciństwa, ale nigdy jakoś szczególnie jej nie lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój egzemplarz nadal czeka na właściwy moment. Podejść było 2, do tej pory bezskuteczne. Ale moje wydanie nie jest takie ładne jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O i na takie wydanie mam chęć :) Książkę muszę mieć bez dwóch zdań! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tak, Alicja to klasyk literatury dziecięcej ;) ale do mnie osobiście to wydanie nie przemawia - nigdy nie lubiłam muminków, a raczej bałam się tej bajki i ta "muminkowa Alicja" nie budzi we mnie pozytywnych wspomnień.. :pp

    pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zbieram się do przeczytania klasyków dziecięcych, między innymi i Alicji...
    Co do grafiki.... nie przemawia do mnie, he podobnie jak Raven nie lubiłam Muminków ;/
    Ale za to z Twojej recenzji można wywnioskować, że warto ją przeczytać ze względu na treść.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Też kiedyś miałam jakąś ilustrowaną wersję, a sama historia Alicji kojarzy mi się z dzieciństwem. ;)
    Tu też są ładne ilustracje, bardzo fajnie pasują do klimatu tej opowieści.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  8. Już dawno chciałam kupić to wydanie. Uważam, że historię "Alicji w Krainie Czarów" powinien znać absolutnie każdy. Co do ilustracji, średnio przypadły mi do gustu, bo zarówno za kreską, jak i za twórczością Tove Jansson nie przepadam.
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne wydanie. Może też sobie takie sprawię.

    Zapraszam na konkurs - zadaj pytanie i zgarnij książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie wydana książka, którą chętnie bym przygarnęła do swojej biblioteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam szczerze, że niejednokrotnie czytałam tę książkę i nadal nie potrafię przekonać się do tej historii... Jednak jest to na pewno klasyk, który warto znać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam historię Alicji od kiedy pamiętam...a że jestem również ogromną fanką Tove, to wydanie obowiązkowo chciałabym mieć w swojej biblioteczce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...