środa, 20 lipca 2016

"Miejsce na ziemi" Umi Sinha


Dwunastoletnia Lila Langdon jest świadkiem jak podczas wystawnej urodzinowej kolacji, jej matka wręcza ojcu prezent: ręcznie tkany, misternie wykonany obrus. Dziewczynka nie widzi, co dokładnie się na nim znajduje, ale efekt jest porażający - goście truchleją i uciekają w popłochu, a ojciec zamyka się w swoim gabinecie, gdzie popełnia samobójstwo. Ta tragedia kładzie kres jej dzieciństwu w Indiach i zmusza do wyjazdu do Sussex do ciotecznej babki Wilhelminy, gdzie Lila postanawia rozwikłać rodzinną mroczną tajemnicę skrywaną przez lata... 

Debiutancka powieść Umi Sinhy to przekonująca historia umiejętnie utkana przez narrację trzech narratorów, a właściwie trzech różnych, ale kolejnych, pokoleń tej samej rodziny, tj. Cecily (narracja z 1855 r., matka Henry'ego), następnie Henry'ego (narracja z 1868 r., ojciec Lily) oraz oczywiście Lily (narracja z 1907 r.), która próbuje zrozumieć swoją tożsamość.

Autorka, przeplatając kolejne historie swoich bohaterów oraz pokolenia rodziny, pozwoliła zrozumieć tradycje kulturowe, konflikty tożsamościowe oraz wiele innych czynników, które ich ukształtowały i przyczyniły się do tego, kim się stali. Jednak "Miejsce na ziemi" to nie tylko dojrzała, mądra i bardzo przemyślana powieść o rodzinie czy domu, ale również o rasie, płci i przemocy, które od wieków prowokują zdarzenia, decydujące o naszej przyszłości. Opisany tutaj wgląd w skolonizowane Indie, widziany oczyma Brytyjczyków, a jednocześnie dyskryminowanych Hindusów, traktowanych często jako niewolnicy, którzy pragnęli zawalczyć o wolność i wyzwolenie spod brytyjskiej dominacji to dodatkowy plus tej niezwykle barwnej powieści. 

Ta książka to poruszające studium dziedzictwa i tożsamości, społecznego zderzenia kultur i ostatecznie historia przynależności, która swoją niezwykłą plastycznością i rozmachem chwilami bardzo silnie przypominała mi "Sto lat samotności" Gabriela Garcii Marqueza. "Miejsce na ziemi" dotyka bowiem kwestii, które są częścią historii naszych czasów i o których należy pamiętać: piętnowane i więzione sufrażystki, rasizm, następstwa pierwszej wojny światowej, konflikty klasowe, powstanie sipajów, zniekształcona relacja pomiędzy Indiami a Anglią - to wszystko jest tutaj mocno odczuwalne i stanowi ważną lekcję historii. Jednak powieść Sinhy, to także bardzo smutna, ale pełna emocji historia o miłości, namiętności, szaleństwie, stracie i zemście, a przede wszystkim o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, którą z pewnością docenią kobiety.

To piękna książka - naprawdę.

_________________________________________________________________________
Umi Sinha, Miejsce na ziemi, stron 384, Wydawnictwo Marginesy, 2016
Przekład: Robert Waliś

Książkę do recenzji przekazało Wydawnictwo Marginesy

14 komentarzy:

  1. Rodzinne tajemnice z przeszłości to coś dla mnie. Chętnie ją przeczytam :)

    Pozdrawiam
    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją na oku, odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach. Książki umiejscowionej w Indiach jeszcze nie czytałam, a ta wydaje się naprawdę warta uwagi. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chcę przeczytać. Jestem nią zaintrygowana na poziomie nieprawdopodobnym :) i jeszcze Twoja recenzja - nie mogę się doczekać, aż wpadnie w moje łapki

    OdpowiedzUsuń
  4. Opis niesamowicie intrygujący, może kiedyś będę miała okazję przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jestem pewna, czy okładka mnie przyciąga czy raczej odwrotnie. jeśli chodzi o treść - jestem bardzo ciekawa. dopisuję do listy. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, ale mnie zaintrygowałaś! Ciekawy pomysł na fabułę, naprawdę! Muszę się za nią rozglądać w sierpniu w bibliotece! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna okładka i jak się wydaje - treść również. Interesuję się Indiami, więc taka historia mogłaby mi się spodobać. Na razie mam dużo książek do nadrobienia, ale postaram się ją zapamiętać i może kiedyś po nią sięgnę. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowita okładka i jeszcze lepsza historia. Z chęcią sięgnę po tę książkę ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka jest prześliczna, a opis książki mnie zainteresował. Obrus, samobójstwo - to cos dla mnie. Zapamiętam sobie ten tytuł :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezwykła książka. Niebawem opinia u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale czuję się mega zaintrygowana tym, co znajdowało się na obrusie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Obowiązkowo do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna okładka, to przede wszystkim mnie zafascynowało. Na pewno przyjrzę się tej pozycji bliżej! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...