czwartek, 28 lipca 2016

"Ocean na końcu drogi" Neil Gaiman


"Ocean na końcu drogi" to historia opowiadana przez dorosłego mężczyznę, który wspomina tajemnicze zdarzenie ze swojego dzieciństwa. Otóż kiedy miał 7 lat, pewien lokator mieszkający u jego rodziny ukradł ich samochód i popełnił w nim samobójstwo. Owa śmierć przywołała potężne, prastare potwory z głębi ciemnego lasu, których złej mocy można było uniknąć, jedynie dzięki wsparciu trzech niezwykłych kobiet mieszkających na końcu pewnej drogi...

Ta mała książeczka o wielkim wnętrzu potwierdza, że Neil Gaiman to pisarz o nieograniczonej wyobraźni: fabuła wciąga, robi się strasznie, a wszystko to sprawia, że od czytania ciężko się oderwać. Podczas lektury zastanawiałam się jednak, czy to wszystko wydarzyło się naprawdę, czy może też opowiedziana historia działa się jedynie w wyobraźni małego bohatera? Bo jeśliby zajrzeć pomiędzy wersy, da się dostrzec tutaj opowieść o nieszczęśliwym dzieciństwie. Główny bohater to siedmiolatek, którego spotykają w życiu same przykre rzeczy - śmierć bliskich, dorosłe decyzje i bolesna utrata tego, co miało być już na zawsze, w smutny sposób odbijają się na świecie widzianym oczami dziecka, świecie, który miał być prosty, a przez dorosłych stał się skomplikowany tak bardzo, że pomóc może jedynie staw, staw który... zmienia się w ocean.

Neil Gaiman poprzez swoją krótką, ale jakże bogatą w przekaz historyjkę pozwala ponownie zauważyć to, czego przez natężenie spraw dnia codziennego i "dorosłych" problemów zwyczajnie nie jesteśmy już w stanie dostrzec. Dorastając bowiem tracimy w sobie dziecko i zmienia się nasz sposób postrzegania świata. Nagle zapominamy jak to jest bać się potwora pod łóżkiem, czy czuć, że wszystko jest możliwe. Gonimy za pieniędzmi, komfortem i nieustannie walczymy z własnym przemijaniem, bagatelizując dziecięce troski i marzenia. Ta książka to niezwykle smutna i metaforyczna tęsknota za szczęściem, a zarazem próba odnalezienia się w dorosłej rzeczywistości. Warto przeczytać i przypomnieć sobie na czym polega prawdziwa odwaga, czy poświęcenie, jak to jest wierzyć w przyjaźń i mieć oparcie w drugim człowieku. Polecam tę książkę zwłaszcza tym, którzy nie boją się przekonać, jak wiele dziecięcej wrażliwości odebrała nam dorosłość. 

_____________________________________________________________________
Neil Gaiman, Ocean na końcu drogi, stron 216, Wydawnictwo MAG, 201
Przekład: Paulina Braiter

Książkę do recenzji przekazała Księgarnia BookMaster.pl

23 komentarze:

  1. Czuję się zachęcona, muszę się zapoznać z tą książką!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dawna chciałam poznać twórczość tego autora, jednak zawsze były inne książki. Strasznie mnie zachęciłaś i coś czuję, że przy najbliższym zamawianiu książek ta dołączy do mojego koszyka :)
    Świetna recenzja :)
    Prowadzisz bardzo fajnego bloga, na pewno zostanę na dłużej :) Oczywiście obserwuję :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten autor to jedno z moich literackich marzeń... Cały czas robię do niego podchody, zamiary, plany, a i tak wychodzi jak zwykle... No nic, mam nadzieję, że w końcu się to zmieni. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta pozycja intryguje mnie już od jakiegoś czasu i będą musiała się chyba niedługo w nią zaopatrzyć, po pozytywnych recenzjach, jakie ostatnio przeczytałam. Mam nadzieję, że i mi ta pozycja przypadnie do gustu . c:

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę w marcu i zachwyciła mnie do pierwszej strony. Zabierając się za nią byłam przekonana, że to książka dla dzieci, ale się myliłam. Mimo to, że nie była lekturą dla dzieci, na którą w tamtym czasie miałam ochotę, bardzo mi się spodobała i zostawiła mnie w przekonaniu i to prawidłowym, że Neil ma coś w sobie i w swoich produkcjach, że po prostu je się kocha.
    Pozdrawiam cieplutko <3
    https://myszkarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Już sam tytuł brzmi ciekawie ^.^
    Fabuła wydaje się być interesująca, bardzo lubię tego typu książki. Chętnie po nią sięgnę. ;) Mam nadzieję, że nie ma tam zbyt rozbudowanych opisów przeżyć wewnętrznych, bo wtedy często jest już przerost formy nad treścią i wygląda to bardzo sztucznie. ;/

    Pozdrawiam,
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję zapoznać się z Gaimanem - wstyd przyznać, że go jeszcze nie znam :) Kusisz tą książkę, co mnie tylko utwierdza w przekonaniu, aby tego autora poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to ciągle odkładam przeczytanie jego książek na późniek i później, chociaż wiele osób twierdzi, że są niesamowite :)

      Usuń
    2. Gaiman czaruje i dobrze jest go "bliżej poznać". ;)

      Usuń
  8. Mi wystarczy powiedzieć: Napisał to Gaiman i już lecę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie czytałam niczego tego autora i coś czuję, że czas to zmienić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciężko zachować w sobie dziecko, ale myślę, że chociaż czasami warto je w sobie odnaleźć i spojrzeć na świat z takiej perspektywy. Chętnie przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresowałam się to książką i to bardzo. Po samym tytule nie spodziewałam się wiele, ale to wydarzenie z samobójstwem i duchami dobitnie mnie przekonało, że jest to książka warta uwagi. Z zaciekawieniem bym zajrzała do życia siedmiolatka i bardzo jestem ciekawa treści tej książki, także dodaje ją do spisu do kupienia.
    MÓJBLOG

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie zachęciłaś do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam dosyć niedawno i... podpisuję się pod Twoimi słowami. Książka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam, że jego powieści są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora i czuję, że wiele tracę! Tę powieść również mam w planach, bo zapowiada się dobrze i jeszcze ta cudowna okładka! :D
    Buziaki ;*
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Koniecznie muszę przeczytać! Uwielbiam takie historie, bardzo podobają mi się opowieści metaforyczne, smutne, przejmujące. To coś zdecydowanie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak ja uwielbiam Gaimana. I "Ocean na końcu drogi" też był świetny, właśnie ta książka była taka niepozorna, a dała tyle do przemyślenia! W ogóle wydanie jest cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gaiman lubi takie krótkie historie, jak zauważyłam. Nie skupia się na niczym, lecz jest to pozorne. Na pewno przeczytam. Uwielbiam Go <3. Za każdym razem trafia do mojego serca i czytelniczej duszy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...