poniedziałek, 25 lipca 2016

"Rybacy" Chigozie Obioma

Wydawnictwo Literackie

"Rybacy" łączą w sobie popularną formę powieści z tradycją dawnych ustnych mitów i podań przekazywanych z pokolenia na pokolenie, tworząc w efekcie powieść-legendę głęboko zakorzenioną w koncepcji greckiej tragedii. Oto bowiem czterej bracia: Ikenna, Boja, Obembe i Benjamin, mieszkający w Akure, miejscowości położonej w południowo-zachodniej Nigerii (skąd pochodzi sam Obioma), po wyjeździe ojca muszą zadbać o dom i rodzinę, porzucają więc szkołę i zostają rybakami - wbrew woli ojca, który chciałby dla swoich synów wykształcenia i lepszych perspektyw. Jednak pewnego popołudnia, nad przeklętą rzeką, Omi-Ala, chłopcy spotykają miejscowego szaleńca-wróżbitę, Abulu, ponoć opętanego przez demona, który ma "moc przepowiedni". Ten wzywa Ikenna po imieniu i przepowiada mu morderstwo z ręki jednego ze swych braci, przywołując biblijne bratobójstwo Kaina i Abla. To spotkanie z prorokiem i budząca trwogę tragiczna przepowiednia nieodwracalnie przemienia życie nigeryjskiej rodziny. Ich wierzące w zabobony serca, z dnia na dzień stają się siedliskiem zarazków nieufności, oszustwa, zazdrości, gniewu i przemocy. A w głowach krążyć będzie tylko jedno pytanie: który z nich okaże się w przyszłości zabójcą swego brata? Ikenna natomiast staje się coraz bardziej rozdarty pomiędzy swoim strachem dotyczącym proroctwa, a miłością do braci. Zaczyna oddalać się od rodziny i zamyka się w sobie. I tak, stopniowo, gdy wzajemne podejrzenia rosną, zgubne proroctwo staje się spiralą napędową fabuły, która wciąga, ale też niepokoi... 

Autor daje tutaj prawdziwy popis swoich umiejętności nie tylko poprzez zabawę dialektami i podkreślenie wartości staro-afrykańskiego języka wskazującego na bogactwo nigeryjskich kultur, ale przede wszystkim oddając narrację w ręce czwartego z braci, dorastającego Benjamina, który miesza teraźniejszość ze wspomnieniem przeszłych zdarzeń. W ten sposób kiedy Obioma chce na przykład podnieść napięcie lub suspens - powraca do dziecięcego punktu widzenia, nierzadko przerażając tragizmem wydarzeń, a przechodzi do tego współczesnego, gdy chce stworzyć przejrzystość i narzucić pewnego rodzaju autorytet. To szczegółowe, i chwilami mozolne wręcz budowanie napięcia naprawdę działa i daje powieści unikalną moc - moc, która sprawia, że od książki wprost nie sposób się oderwać. 

Jednak w tle tej doskonałej opowieści o arystotelesowskiej tragedii, pobrzmiewa jeszcze jedno przesłanie "Rybaków". Otóż Obioma po mistrzowsku wykorzystuje tę nigeryjską tradycję opowiadania, jako alegorię do krytyki społeczno-politycznej Nigerii lat 90.. Nigeria powstała bowiem z idei szaleństwa, oszustwa i fałszywych proroków, którzy spowodowali dysharmonię i zniszczenie w Afryce. I właśnie to nagromadzenie wielu symboli, przysłów, odniesień i metafor oraz ukazanie świata pełnego zamachów stanu, niebezpieczeństw i korupcji powstałych w konsekwencji złych decyzji mających dalekosiężne skutki pozostawia po lekturze gorzki posmak. Niemniej najbardziej istotne są tutaj przemiany i wgląd w psychikę bohaterów, a zwłaszcza obserwowanie powolnego wyniszczenia jakiemu ulega najstarszy z braci. Jego ślepa wiara we wróżbę znad rzeki, ma ogromny wpływ nie tylko na jego los, ale także na przyszłość całej rodziny. Chigozie Obioma w "Rybakach" nie tylko sprawnie sięga po zagadnienia związane z wolną wolą czy wiarą w przesądy, on skupia swoją historię wokół wpływu przepowiedni, fatum, mistycyzmu oraz pychy na wybory moralne, które napędzając walkę z losem, tak naprawdę przyczyniają się do powolnego rozpadu - tak rodziny, jak i kraju. 

"Rybacy" to naznaczona śmiercią a zarazem pełna życia powieść-legenda o samospełniającej się przepowiedni, ludzkim przeznaczeniu, braterstwie, utraconej nadziei, a przede wszystkim o dorastaniu w warunkach kryzysu i lękach, które niepohamowane mogą dramatycznie i już nieodwracalnie zawładnąć ludzkim umysłem. Wspaniały debiut i zdecydowanie jedna z najważniejszych książek tego roku. Chigozie Obioma to hipnotyczny, ambitny i bardzo utalentowany pisarz, o którym z pewnością jeszcze usłyszymy. Osobiście - już nie mogę się tego doczekać.

__________________________________________________________________________
Chigozie Obioma, Rybacy, stron 360, Wydawnictwo Literackie, 2016
Przekład: Sebastian Musielak

Książkę do recenzji przekazało Wydawnictwo Literackie

10 komentarzy:

  1. O łał. Widać coś nowego i interesującego :) W przyszłości z przyjemnością zapoznam się z tą książką.
    Pozdrawiam
    Jadwiga z Zajęczej Nory

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś takiego innego, bardzo chętnie się zapoznam ;). W ogóle miałam Ci pisać, że super Cię widzieć na zdjęciu! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mnie zaciekawiłaś. Jeśli będę miała okazję to na pewno przeczytam.
    Pozdrawiam :*
    W wolnej chwili zapraszam do mnie
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem jednak książka nie dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka czeka już w kolejce do przeczytania,ale po Twojej recenzji, jestem pod dużym wrażeniem. Czeka mnie uczta książkowa. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kto by pomyślał, że książka o takim tytule mi się spodoba? :) Ale Ty potrafisz zachęcić do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę przeczytać :) po tytule się nie spodziewałam (jak pewnie wielu czytelników), ale naprawdę mnie zaintrygowałaś!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przyznać, że o tym autorze nie słyszałam, a o książce tym bardziej. Choć przeciętny tytuł to jednak mnie zainteresował i skusił do recenzji. Z początku nie byłam do tego pozytywnie nastawiona, ale z kolejnymi linijkami robiło się ciekawiej. Na ogół nie przepadam za motywami religijnymi, ale ta przepowiednia bardzo mnie zaciekawiła. Książki raczej nie kupię, ale będę o niej pamiętać. Może ebook czy coś. Masz piękny styl i słownictwo :)
    MÓJBLOG

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...