niedziela, 11 września 2016

"Ogród kości" Tess Gerritsen

"Ogród kości" Tess Gerritsen

Boston, rok 1830. Ubogi student medycyny, Norris Marshall dołącza do grupy ludzi plądrujących groby - nocą wykrada z cmentarza świeżo pochowane ciała i sprzedaje je jako eksponaty szpitalowi uniwersyteckiemu. Zostaje jednak zdemaskowany i staje się głównym podejrzanym morderstw ze szczególnym okrucieństwem. Żeby się bronić, odnajduje jedyną osobę, która widziała prawdziwego przestępcę - piękną, siedemnastoletnią Rose z bostońskich slumsów. 
Czasy współczesne. Na terenie swej nowej posiadłości, Julia Hamil dokonuje przerażającego odkrycia - wykopuje kobiecą czaszkę, która nosi ślady morderstwa. Wszystko wskazuje na to, że wskazówki na temat tego, kim była kobieta i dlaczego została zamordowana, sięgają aż XIX wieku...

To niesamowite, jak dobrze wykreowana historia potrafi zawładnąć umysłem i emocjami. Czytając tę książkę, niemal czułam jakbym przeniosła się do innego wymiaru. Coś niesamowitego! Tess Gerritsen udało się rozbudzić mój czytelniczy apetyt. Co prawda pierwszy raz czytałam thriller medyczny, jak i pierwszy raz czytałam Gerritsen, niemniej czuję się w pełni usatysfakcjonowana i jestem przekonana, że nie było to moje ostatnie spotkanie z tą autorką ;) Okej, może obawiałam się trochę natężenia wątków medycznych i tym podobnych haseł, ale zupełnie niepotrzebnie. Pisarka wcale nie zarzuca swojego czytelnika niezrozumiałymi definicjami, sformułowaniami czy pojęciami przez co powieść czyta się właściwie jednym tchem. 

Oryginalny pomysł na fabułę, znakomicie poprowadzony i zwieńczony zaskakującym zakończeniem, a w tle XIX-wieczny Boston ze stukotem końskich kopyt, urokiem kamienic i barwnie opisanym dawnym życiem pełnym zaskakujących medycznych szczegółów, czego chcieć więcej? ;) Ach, tak. Jest też pięknie opisana wzruszająca miłość dwojga młodych ludzi, którzy pochodzą z zupełnie różnych środowisk. 

Dałabym jej wiele plusów, na których czele wyróżnia się przede wszystkim trzymanie w napięciu, a chyba o to w thrillerach chodzi, prawda? Co więcej, chwilami Gerritsen niczym Jürgen Thorwald (autor drastycznych "Ginekologów") nie przebiera w środkach, a opisy ówczesnych metod badań często mrożą krew w żyłach potęgując tylko doznania płynące z lektury. Jest wciągająco, jest dramatycznie, a czasami też i zabawnie. Nic dodać, nic ująć. "Ogród kości" to fascynująca mozaika czasów współczesnych i końcówki dziewiętnastego wieku. Polecam zwłaszcza wielbicielom mrocznych tajemnic oraz zaskakujących zwrotów akcji - tego tutaj z pewnością nie brakuje.
_________________________________________________________________________
Tess Gerritsen, Ogród kości, stron 416, Wydawnictwo Albatros, 2016
Przekład: Jerzy Żebrowski

Książkę do recenzji przekazała Księgarnia internetowa TaniaKsiazka.pl
(kliknij w grafikę aby przenieść się do strony produktu)

13 komentarzy:

  1. Uwielbiam Tess Gerritsen i jej twórczość. Moja ulubiona pisarka <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno już Gerritsen nie czytałam, bardzo lubię cykl z Jane Rizzoli i Maurą Isles. Masz rację porównując Gerritsen z Thorwaldem jej opisy potrafią być mocne i drastyczne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęcająca pozycja do przeczytania, już chciałabym po nią sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow... No, nieźle zachęciłaś mnie do lektury! Uwielbiam kryminały, a ten zapowiada się naprawdę smacznie! Choć autorki nie znam... (to ona, prawda?)
    Pozdrawiam
    Zbiór literackich pomysłów

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, całkiem dobra książka. I przypomniałaś mi, że czekają na mnie dwie książki Gerritsen :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam okazji zapoznać się z twórczością tej autorki, ale to ulegnie zmianie :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam twórczość tej autorki! Na razie jestem zaczytana w cyklu o Isles i Rizzoli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie była to jedna ze słabszych powieści autorki, Gerritsen stać na dużo więcej, życzę Ci, żebyś miała okazję się o tym przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale teraz czuje się zachęcona do sięgnięcia po jej twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tess Gerritsen pisze bardzo dobre książki. Tej jeszcze nie czytałem, ale mam na półce :) Kto nie czytał książek Tess, koniecznie musi zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham wszystkie książki Tess, ale do tj mam szczególny sentyment ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To brzmi naprawdę bardzo dobrze, choć w życiu bym nie wykopała trupa heheh nawet dla pieniędzy. Moja mama ma jedną książkę autorki i mówiła, że dobrze się czyta, więc musimy zainwestować w Tess:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...